Reklama
Rozwiń
Reklama

Fatah: możemy chwycić za broń

Zastrzegamy sobie prawo do zbrojnego oporu przeciw izraelskim okupantom – oznajmił prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas

Publikacja: 05.08.2009 04:57

Mahmud Abbas

Mahmud Abbas

Foto: AFP

Ostatni raz zjazd Fatahu odbył się w 1989 roku w Tunisie pod przewodnictwem Jasera Arafata. Wczoraj do Betlejem na Zachodni Brzeg Jordanu zjechało 2,2 tysiąca działaczy najważniejszej palestyńskiej organizacji. Kontroluje ona większość terytorium Autonomii Palestyńskiej (jedynie niewielka Strefa Gazy znajduje się w rękach Hamasu) oraz prowadzi negocjacje pokojowe z Żydami.

Uznawany za organizację umiarkowaną Fatah nigdy nie wyrzekł się agresywnej retoryki i nie uznał istnienia żydowskiego państwa. W swoim statucie wciąż mówi o jego zniszczeniu. Część obserwatorów przewidywała, że zjazd w Betlejem będzie okazją do zmiany stanowiska.

Prezydent Abbas, który stoi na czele organizacji, szybko jednak rozwiał te nadzieje. – Zależy nam na porozumieniu pokojowym, ale zachowujemy prawo do zbrojnego oporu – powiedział, otwierając obrady. Na sali umieszczono wielkie zdjęcie chłopca z pistoletem maszynowym. Jak mówili w kuluarach przedstawiciele ruchu, zmiana stanowiska mogłaby narazić Fatah na utratę poparcia palestyńskiej ulicy, która jest nastawiona wyjątkowo antyizraelsko.

Trzydniowy zjazd jest przede wszystkim wydarzeniem robionym z myślą o polityce wewnętrznej. Jego celem ma być „konsolidacja” ruchu Fatah i „nadanie mu nowej dynamiki”. W ostatnich latach organizacja bardzo straciła bowiem na popularności. Spory wpływ miało na to prowadzenie negocjacji z Izraelczykami oraz wzrost wpływów radykalnego islamu na całym Bliskim Wschodzie.

Duża część wyborców odwróciła się od „idącego na ustępstwa” świeckiego Fatahu na rzecz radykalnego, islamskiego Hamasu. Według ekspertów to, co najbardziej zaszkodziło Fatahowi, to jednak korupcja jego działaczy. W sytuacji gdy większość Palestyńczyków żyje bardzo skromnie, bogactwo związanych z partią urzędników bardzo rzuca się w oczy.

Reklama
Reklama

Dlatego kluczowe będą wybory do gremiów kierowniczych partii. Zasiąść w nich mają młodzi, nieskompromitowani działacze. To właśnie oni mają sprawić, że Fatah będzie w stanie skutecznie rywalizować z Hamasem. Radykałowie najwyraźniej zdają sobie sprawę z zagrożenia, bo nie wypuścili ze Strefy Gazy 400 tamtejszych działaczy Fatahu, którzy mieli wziąć udział w zjeździe.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama