Reklama

Archeolodzy przeszukają miejsce katastrofy

Na niezabezpieczonym terenie smoleńskiej katastrofy wciąż znajdują się osobiste rzeczy ofiar. Każdy ma do nich dostęp. Czekamy na zgodę MSZ Rosji na wjazd ekipy archeologów.

Publikacja: 05.05.2010 17:24

Archeolodzy przeszukają miejsce katastrofy

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

W związku z informacjami o znajdowaniu na miejscu katastrofy osobistych przedmiotów należących do ofiar i o niezabezpieczeniu okolic tragedii, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski poprosił Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, aby podczas wizyty w Moskwie zwrócił się o ponowne przeszukanie i zabezpieczenie miejsca katastrofy pod Smoleńskiem - poinformował resort sprawiedliwości.

Minister Krzysztof Kwiatkowski powiedział dziś w TVN24, że od Polaka, który 2 maja był na miejscu katastrofy w Smoleńsku, dowiedział się, iż cały czas są tam jeszcze rzeczy osobiste ofiar i fragmenty samolotu. Jak dodał, poinformował o tym Seremeta i naczelnego prokuratora wojskowego płk. Krzysztofa Parulskiego, prosząc by podczas ich środowej wizyty w Moskwie poruszyli tę kwestię rozmowie z Rosjanami.

Minister Kwiatkowski przypomniał też, że całość czynności na miejscu prowadzi strona rosyjska, a w działaniach tych uczestniczyli polscy eksperci i prokuratorzy. "Sam byłem na miejscu zdarzenia, wiem jaki to jest teren, to teren podmokły. (...) Wiemy także, że nie w ostatnich dniach, ale troszeczkę wcześniej udało się trochę ten teren osuszyć i pewno - w związku z tym - okazało się, że w tych miejscach gdzie pewnie stała woda - taki mamy sygnał - pewne rzeczy pozostały. To wymaga ponownego przeszukania tego terenu i zabezpieczenia przez stronę rosyjską" - powiedział Kwiatkowski w TVN24.

[srodtytul]Rosja wzmoże kontrolę[/srodtytul]

Nasza ambasada interweniowała już u władz obwodu smoleńskiego. Paweł Koć, radca Ambasady Polski w Moskwie powiedział, że władze obwodu smoleńskiego zapewniły, iż na miejscu katastrofy pojawią się dodatkowe patrole milicyjne. Będą one chronić teren przed osobami postronnymi.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Profesjonalne poszukiwania archeologiczne[/srodtytul]

Polski rząd chce wysłać na miejsce ekipę archeologów. Ambasada RP czeka na zgodę rosyjskiego MSZ.

Z propozycją przeszukania miejsca katastrofy wystąpili archeolodzy z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN i Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W opinii ministra w Kancelarii Premiera Michała Boniego, to jest "dobre rozwiązanie". "Profesjonalnie, fachowo, z użyciem odpowiednich narzędzi można cały teren przebadać, szukając wszystkich pozostałości"- argumentował.

Według ministra, grupa, która uda się do Smoleńska ma liczyć od pięciu do siedmiu osób, a jej misja przewidywałaby kilka etapów. Pierwszy z nich miałby potrwać 10 dni. "Kiedy rozmawialiśmy na temat tego projektu, pojawiła się również propozycja, aby po pewnym czasie ta sama grupa archeologów udała się tam ponownie dlatego, że ze względu na upływ czasu, przemieszczenia ziemi, przemieszczenia tego terenu, być może trzeba będzie te poszukiwania po raz kolejny przeprowadzić" - powiedział Boni.

Jak dodał, wyjazd archeologów mógłby nastąpić w połowie przyszłego tygodnia. Wszystko zależy jednak - jak zaznaczył - od tego, kiedy uda się uzyskać zgodę strony rosyjskiej.

Koszty wyprawy ma pokryć m.in. Kancelaria Premiera.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama