Reklama

Kiedy poznamy zapisy rozmów?

Polska otrzymała stenogramy i kopie nagrań rozmów z Tu-154M

Publikacja: 01.06.2010 04:19

– Te nagrania, w co nie wszyscy wierzyli, stały się polską własnością – powiedział wczoraj szef MSWiA Jerzy Miller. W Moskwie odebrał stenogramy i kopie nagrań rozmów z kabiny Tu-154M, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem.

Przed przekazaniem materiałów Miller podpisał ze stroną rosyjską memorandum będące podstawą ich wydania.

[wyimek]Te nagrania, w co nie wszyscy wierzyli, stały się polską własnością - Jerzy Miller, szef MSWiA[/wyimek]

– Memorandum zawiera wszystkie warunki przekazania tych materiałów zgodnie z założeniami konwencji chicagowskiej (regulującej zasady badania katastrof lotniczych – red.) i załącznikiem 13., która m.in. zobowiązuje nas do nieujawniania całości rozmów w kabinie – i ze służbami naziemnymi, i z innymi osobami, tak jak mówią przepisy – oznajmił wicepremier Rosji Siergiej Iwanow.

Z konwencji chicagowskiej wynika, że bez zgody strony prowadzącej postępowanie, czyli Rosji, dane z rejestratorów nie mogą być podane do publicznej wiadomości.

Reklama
Reklama

Miller przekonywał wczoraj dziennikarzy, że chodzi o to, by nie ujawniać fragmentów rozmów, które mogą pokazywać uczestników rozmów w negatywnym świetle, jeśli nie wnosi to informacji niezbędnej do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Dowodził też, że zgoda na upublicznienie dokumentów nie będzie potrzebna. – Strona rosyjska będzie uprzedzona, ale my nie musimy uzyskiwać zgody na ujawnienie – podkreślał szef MSWiA.

Z kolei rzecznik rządu Paweł Graś zapewniał w TVN 24: – Ustalenia między stronami dokonały się na szczeblu premierów: Tuska i Putina. I to w ich rękach jest polityczna decyzja dotycząca upublicznienia tych materiałów.

Donald Tusk zapowiedział w TVP 2, że zawartość czarnych skrzynek może być gotowa do upublicznienia w kilkadziesiąt godzin po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

W nocy ogłoszono, że RBN zbierze się już dziś w południe.

Na jakich zasadach strona polska będzie ujawniać zapisy? – Umowy między państwami są wiążące. Ale są też uzgodnienia na najwyższym szczeblu, które mogą pewne kwestie modyfikować. Jeśli prawdą jest, że premierzy się dogadali, możemy być spokojni – mówi „Rz” doc. Jerzy Andrzej Wojciechowski, ekspert prawa międzynarodowego z Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama