Reklama

Południe znów boi się fali na Wiśle

W Małopolsce alarm przeciwpowodziowy ogłoszono w 12 miejscach

Publikacja: 30.07.2010 02:53

Południe znów boi się fali na Wiśle

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Wał wzdłuż Trześniówki przerwany podczas wiosennej powodzi jest naprawiany. Największe wyrwy są załatane, ale to wszystko jest jeszcze świeże – martwi się Wiesław Bek, rzecznik wojewody podkarpackiego. Dodaje, że sytuacja na razie jest pod kontrolą. – Lokalne podtopienia wystąpiły w jednym miejscu. Czekamy na falę na Wiśle. Ma mieć 6,4 m, czyli o dwa metry mniej niż poprzednio, dlatego mamy nadzieję, że woda nam nie zagrozi – wyjaśnia Bek.

Po ostatnich ulewach przybrała Wisła na Lubelszczyźnie. W czwartek w Annopolu stan ostrzegawczy przekroczyła o 20 cm. W sobotę ma być to półtora metra. – Jeśli te prognozy się potwierdzą, sytuacja będzie groźna. Rozpoczęliśmy już podwyższanie umocnień – mówi Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Trudna sytuacja jest też w Małopolsce. W miejscowości Zabrnie (gm. Szczucin) rozszczelnił się wał, woda przelała się przez jego koronę. Zalane są łąki i pola. Z kolei w gminie Łapanów po intensywnych opadach pojawiły się nowe osuwiska ziemi. Zerwane zostały dwie kładki na rzece Stradomce. Wezbrana Raba zalała domki letniskowe w Myślenicach. W Krakowie na kilku ulicach wciąż stoi woda.

Choć poziom wód w rzekach wraca do normy, a pogoda w Małopolsce się poprawiła, alarm przeciwpowodziowy obowiązywał wczoraj w 12 miejscach, w 11 pogotowie przeciwpowodziowe. Stany alarmowe na rzekach były przekroczone w trzech miejscach, ostrzegawcze – w 13.

Ale mieszkańcy jednak wciąż z niepokojem patrzą w niebo.

Reklama
Reklama

– Martwią się, że znów ich zaleje – mówi Jakub Marczyński ze Stowarzyszenia Wiosna, które pomaga poszkodowanym przez powódź w Małopolsce. – Gdy pytamy, czy możemy dostarczyć paczki, wiele osób odpowiada, że nie wie, czy nie będą musieli znowu uciekać z domu.

Czy intensywne opady mogą spowodować trzecią falę powodziową? – Jest bardzo duże zagrożenie lokalnymi podtopieniami – uważa prof. Kazimierz Banasik, hydrolog z SGGW. I dodaje, że mimo ostatnich upałów gleba jest nasycona wodą: – W przypadku niedużych opadów jest w stanie ją wchłonąć. Przy ulewie już nie.

Dziś możemy się spodziewać przelotnych opadów i burz. Pogoda poprawi się w niedzielę. Od poniedziałku padać będzie w zachodniej Polsce, od wtorku w południowo-wschodniej.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama