Reklama

Kościół słabo walczy z pedofilią

64 proc. Polaków źle ocenia kościelne działania w sprawie nadużyć seksualnych wśród duchownych. Do tematu powraca dziś episkopat.

Publikacja: 08.10.2013 02:14

Sekretarz generalny episkopatu bp Grzegorz Polak (z prawej) nie ukrywa, że pedofilia jest w Kościele

Sekretarz generalny episkopatu bp Grzegorz Polak (z prawej) nie ukrywa, że pedofilia jest w Kościele problemem

Foto: AP

Choć biskupi od kilku miesięcy powtarzają z mocą, że sprawy księży oskarżanych o pedofilię traktują poważnie i nie zamierzają ich zamiatać pod dywan, to ujawnione ostatnio przez media przypadki pedofilii w sutannach nadszarpnęły wizerunek Kościoła.

Z sondażu Homo Homini dla „Rz" wynika, że aż 64 proc. badanych źle ocenia jego działania w zakresie walki z pedofilią. Dla 34 proc. badanych są one zdecydowanie złe.

Tylko 24 proc. respondentów mówi, że Kościół dobrze radzi sobie z tym problemem. Ale  jedynie 4 proc. określa jego działania jako „zdecydowanie dobre".

– Myślałem, że wyniki będą gorsze po ostatnim tygodniu zmasowanych przekazów medialnych – mówi „Rz" ks. Józef Kloch, rzecznik episkopatu. – Poszerza się krąg ludzi trzeźwo myślących. W Polsce każdego dnia zapadają dwa prawomocne wyroki związane z art. 200 k.k. Każdy rozsądny człowiek wie, że to problem wielu środowisk – dodaje.

Podkreśla, że w Polsce tylko jedna fundacja i Kościół starają się przeciwdziałać pedofilii w sposób systemowy, organizując m.in. szkolenia dla osób związanych z Kościołem (duchownych, zakonnic oraz ludzi świeckich), które uczą się, jak rozpoznawać przypadki molestowania seksualnego nieletnich oraz jak pomagać ofiarom takich przestępstw. – Potrzeba większej wrażliwości i wiedzy nas wszystkich – mówi ks. Kloch.

Reklama
Reklama

Wynikami badań nie jest także zdziwiony jezuita ks. Adam Żak, koordynator episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży.

– Ten sondaż pokazuje, jak wiele pracy przed nami, by niekorzystny wizerunek Kościoła zmienić – tłumaczy „Rz". – Trudno oczekiwać dobrych wyników, jeśli w głównym wydaniu informacji w telewizjach ponad 15 minut poświęca się sprawom pedofilii wśród duchownych. Sprawy negatywne bardzo szybko się do mediów przebijają, ale pozytywy już nie. Proszę zauważyć, że np. wizyta bp. Guzdka w Legionowie (w 2012 r. aresztowano tam księdza pod zarzutem gwałtu i molestowania – red.), gdzie po raz kolejny przepraszał za czyny byłego już kapłana, nie została zauważona przez media – dodaje.

Zdaniem ks. Żaka polscy biskupi bardzo poważnie traktują sprawy księży, którzy mogli dopuścić się czynów pedofilskich, ale  nie mówią o tym publicznie. – Nie chodzi tu wcale o jakieś ukrywanie tych faktów – wyjaśnia ks. Żak. – Jest w tym działaniu także troska o nieletnie ofiary, ale również o oskarżonego kapłana. Niesłuszne podejrzenie bardzo trudno przecież zmazać. Może ono zniszczyć człowieka.

Takich niesłusznych oskarżeń doświadczył m.in. pracujący w Brazylii ks. Marcin Strachanowski. O oskarżeniu go o pedofilię pisała także w czerwcu 2010 r. „Rz". Choć w listopadzie 2010 r. został oczyszczony z zarzutów, polskie media – w tym „Rz" – nie poinformowały.

Do problemu pedofilii ponownie podejdą dziś polscy biskupi. Temat ten znalazł się w programie rozpoczynającego się w Warszawie zebrania plenarnego episkopatu.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama