We wtorek rano były premier rządów PO-PSL, lider Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk zorganizował wraz z politykami KO konferencję prasową przed budynkiem Telewizji Polskiej na placu Powstańców Warszawy w stolicy.
- Zaczynamy ten dzień w sposób nietypowy, przed fabryką kłamstw. To tutaj telewizja rządowa przygotowuje każdego dnia materiały, które nie mając nic wspólnego z rzeczywistością mają przede wszystkim wesprzeć rządzących w ich kampanii wyborczej - rozpoczął swe wystąpienie przewodniczący Platformy Obywatelskiej.
Czytaj więcej
- Nie wesprzemy ani władzy PiS-u, ani Platformy. Chcemy zmiany politycznej. Jarosław Kaczyński nie zasługuje na to, żeby jego władzę przedłużyć, Do...
Tusk: Działania mediów rządowych naruszają konstytucję
- Jak państwo być może pamiętacie, opozycja przez wiele lat miała zasadnicze wątpliwości, czy i w jaki sposób uczestniczyć w programach przygotowywanych w tej ponurej kuchni pana Jacka Kurskiego (byłego prezesa TVP - red.) i - teraz - jego następcy. Nie mamy także wątpliwości, że działania mediów rządowych praktycznie codziennie naruszają lub łamią zarówno polską konstytucję, jak i zapisy ustaw medialnych, które zobowiązują szefów mediów publicznych do prezentowania obiektywnie rzeczywistości i do bezstronności - kontynuował Tusk, premier w latach 2007-2014.
Donald Tusk oświadczył, że przedstawiciele i parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej "z bardzo dużą rezerwą podchodzili do idei uczestniczenia w programach telewizji publicznej" po, jak się wyraził, "tej upiornej akcji zaszczuwania rodziny pani poseł (Magdaleny - red.) Filiks i jej syna, czego konsekwencją była tragiczna śmierć"
Tusk tłumaczy obecność polityków KO w TVP
- Dla wszystkich przyzwoitych ludzi to jest bardzo poważny dylemat, czy przekraczać próg tego miejsca - i ja to bardzo dobrze rozumiem - powiedział Donald Tusk. Lider Platformy Obywatelskiej dodał, że "uczestniczenie w programach telewizji rządowej" wymaga "nadzwyczajnej odporności i etycznej wytrzymałości, bo uczestniczenie w tych programach bywa czymś bardzo niesmacznym z oczywistych względów".
Czytaj więcej
Wybory parlamentarne zakończyłyby się zwycięstwem Prawa i Sprawiedliwości, a do Sejmu dostaliby się przedstawiciele pięciu ugrupowań - wynika z naj...
- Mamy jednak sam środek kampanii wyborczej - dodał Tusk. Ocenił, że "wielkie wrażenie na polskiej opinii publicznej zrobiło" niedawne orędzie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO) w sprawie tzw. afery wizowej. - Miliony Polek i Polaków, które na co dzień mają dostęp tylko do "informacji", do propagandy wytwarzanej w tej fabryce kłamstw, dowiedziało się dzięki temu orędziu o kilku zasadniczych faktach - przekonywał.
Spięcie przed siedzibą Telewizji Polskiej
Gdy Tusk przemawiał, do polityków Koalicji Obywatelskiej wyszedł dziennikarz TVP Michał Rachoń, który usiłował zadać liderowi Platformy Obywatelskiej pytania.
- Proszę nie przeszkadzać - zareagował jeden z przedstawicieli formacji Tuska. - Będzie miał pan okazję (do zadania pytania - red.) po oświadczeniu - dodała inna osoba.
Czytaj więcej
- Jestem zwolennikiem wszystkich niedziel pracujących jeżeli chodzi o handel. Wszystkich - oświadczył w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem były lide...
Michał Rachoń mówił, by nie naruszać jego nietykalności cielesnej. Politycy KO mówili, że zakłóca konferencję prasową i zwracali się do pracownika TVP, żeby nie przeszkadzał. - Proszę przejść na bok, proszę nie przerywać, proszę nie przeszkadzać - mówił do Rachonia lider Agrounii Michał Kołodziejczak, kandydat KO w wyborach do Sejmu.
Rachoń pytał Tuska, czy ten "konsultował z Angelą Merkel (byłą już kanclerz Niemiec - red.) kwestię wieku emerytalnego w Polsce". Politycy KO replikowali, że to nie czas na zadawanie pytań i apelowali do pracownika TVP, żeby odszedł na bok. Kołodziejczak zarzucał Rachoniowi kłamstwo oraz robienie "kabaretu". - Niech pan przestanie kłamać - mówił lider Agrounii do dziennikarza, wielokrotnie prosząc, aby Rachoń przeszedł na bok.
Michał Rachoń próbował zapytać Donalda Tuska o Tomasza Arabskiego, który w latach 2007-2013 był szefem KPRM, był także ministrem-członkiem Rady Ministrów oraz przewodniczącym Komitetu Stałego Rady Ministrów w rządzie Tuska.
- Ile panu płacą za te kłamstwa? - mówił do Rachonia Kołodziejczak. Jeden z polityków zwracał się do dziennikarza TVP na ty. - Ile ci płacą? - pytał.
Czytaj więcej
O tym, kto zostaje ministrem decyduje premier i najważniejszy sternik wszystkiego - Jarosław Kaczyński - mówił w RMF FM poseł PiS Tadeusz Cymański...
Tusk do Rachonia: Jest pan bardzo źle wychowany
Po kilku minutach przepychanek głos ponownie zabrał Donald Tusk. Przekrzykując zgiełk nazwał dziennikarza TVP "funkcjonariuszem PiS-u", a TVP - telewizją rządową. - Nie zagłuszą nas - oświadczył.
W tym czasie dziennikarz TVP próbował pytać Tuska o list do Władimira Putina.
- Jestem wdzięczny, że w sposób tak jawny dzisiaj zobaczyliście państwo na czym polega praca telewizji rządowej - powiedział Tusk. Rachoń pytał, czy Tusk zamierza odpowiedzieć na jakiekolwiek pytania dotyczące jego relacji z Putinem.
Czytaj więcej
- Dla nas warunkiem rozmów jest zmiana ustroju państwa. W tym ustroju, jaki jest, nie wchodzimy z nikim w koalicję - oświadczył poseł Janusz Korwin...
- Zdecydowaliśmy, żeby nasze posłanki i posłowie przekroczyli próg tego miejsca i uczestniczyli w audycjach i programach telewizji rządowej, żeby móc wykorzystać każdą najmniejszą okazję, aby odbiorcy telewizji rządowej mogli usłyszeć chociaż przez moment prawdę - mówił Donald Tusk. Gdy Michał Rachoń zaczął mówić, lider PO zaapelował do dziennikarza, żeby ten mu nie przerywał. - Jest pan bardzo źle wychowany - powiedział do pracownika TVP były premier.
- Pan sobie zdaje sprawę, że pańskie wzmożenie emocjonalne jest medycznie niepokojące? - pytał Rachonia Tusk.
Rachoń do Tuska: Czy premier może odpowiedzieć na jedno pytanie?
- My i tak nie ustąpimy, nawet jeśli płatni propagandyści telewizji rządowej będą nam przeszkadzać, będą zagłuszać, będą rozwalać konferencje prasowe opozycji, my i tak nie ustąpimy, a ten człowiek (Rachoń - red.), podobnie jak jego mocodawcy, będzie odpowiadał karnie za to, co robi także dzisiaj, to mogę obiecać - oświadczył przed siedzibą TVP Donald Tusk.
Gdy Rachoń znów usiłował zadać pytanie, Tusk odparł: - Pan zaraz będzie odpowiadał przed policją.
- Tak wygląda misja telewizji rządowej, żeby zakłócać i żeby robić ludziom w głowach to, co prezentuje ten pan - komentował zachowanie Michała Rachonia Donald Tusk.
Czytaj więcej
Były premier Leszek Miller, w przeszłości szef SLD, ujawnił, na jaką partię odda głos w wyborach parlamentarnych 15 października. Ubolewał, że ugru...
- Pan zagroził mi odpowiedzialnością karną za to, że ja panu zadaję pytanie o pana rozmowy z Władimirem Putinem - replikował dziennikarz TVP.
- Czy premier może odpowiedzieć na jedno pytanie? - pytał Rachoń. - Nie, nie może. Jest studio telewizyjne - odparła jedna z osób z KO. Rachoń odpowiedział na to, że Tusk odmawia przyjmowania zaproszeń do TVP.
Jeden z polityków KO zarzucił Rachoniowi, że zakłóca konferencję i pytał go, ile zarabia w TVP.
Tusk: Politycy KO będą przychodzić do TVP
- Wszyscy, którzy łamią ustawy i konstytucję, którzy zniszczyli telewizję publiczną, zamienili ją w tubę propagandową wynajmując tego typu funkcjonariuszy propagandy, będą za to odpowiadali - powiedział Donald Tusk. - To, co PiS i tego typu indywidua zrobiły z telewizją publiczną jest oczywistym łamaniem prawa - dodał.
Czytaj więcej
"(Donald) Tusk to groźny człowiek. Trzeba ochronić Polskę przed Tuskiem" - mówi w najnowszym klipie PiS premier Mateusz Morawiecki.
Lider Platformy Obywatelskiej zadeklarował, że "ludzie Koalicji Obywatelskiej będą starali się być obecni" w TVP "z prawdą przede wszystkim o aferze wizowej".
Odnosząc się do Rachonia Tusk użył słowa "pseudodziennikarz", na co Rachoń odparł, że Tusk obraża go dzisiaj "trzydziesty raz", a on zadał pytanie byłemu premierowi "czterdzieści pięć razy", nie uzyskując żadnej odpowiedzi.
Spięcie przed TVP trwało ok. 20 minut.