Reklama

Test mokrej ściereczki zdradził weterana politycznego planktonu Pawła Tanajnę

Okręgowe komisje wyborcze zawiadomią prokuraturę w sprawie Polski Liberalnej Strajku Przedsiębiorców. Podejrzewają fałszerstwa podpisów na dużą skalę.
Pełnomocnikiem komitetu Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców jest Paweł Tanajno (na zdjęciu).

Pełnomocnikiem komitetu Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców jest Paweł Tanajno (na zdjęciu).

Foto: PAP/Jan Dzban

– Poważnie rozważamy zawiadomienie do prokuratury, bo sytuacja jest ewidentna. Komisja zweryfikowała przez telefoniczne oświadczenia znanych sobie osób, że nie udzielały one poparcia, mimo że użyto ich danych na listach – mówi Marcin Myszka, zastępca przewodniczącego Okręgowej Komisji Wyborczej w Koszalinie.

To niejedyna komisja, w której stwierdzono nieprawidłowości na listach Polski Liberalnej Strajku Przedsiębiorców. Jeden z doświadczonych urzędników mówi nam wprost: – Takiego skandalu przy rejestracji list wyborczych jeszcze nie widzieliśmy.

Komitet Pawła Tanajny. Uchwały okręgowych komisji sugerują fałszerstwa

Pełnomocnikiem komitetu jest Paweł Tanajno, weteran politycznego planktonu. W przeszłości działał w PO, Ruchu Poparcia Palikota i Demokracji Bezpośredniej. Dwukrotnie, w 2015 i 2020 roku, kandydował na prezydenta, a w czasie pandemii zaczął budować środowisko sprzeciwiające się początkowo zamykaniu firm z powodu Covid-19. Na jego bazie powstała partia Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: Koalicja Obywatelska i Konfederacja z dużymi spadkami. PiS się umacnia

W wyborach do Sejmu chciała wystartować jako komitet ogólnopolski, do czego wymagana jest rejestracja list w ponad połowie z 41 okręgów. Rejestracji odmówiło osiem okręgowych komisji, których uchwały sugerują fałszerstwa.

Reklama
Reklama

Przykłady? W Koszalinie stwierdzono, że ponad 100 kart z podpisami „nie zostało przedłożonych w oryginale, lecz już pobieżne badanie pozwalało stwierdzić, że są to kolorowe fotokopie (kserokopie), o czym świadczy brak jakichkolwiek śladów żłobień pozostawionych przez środki (narzędzia) pisarskie”. Z uchwały wynika też, że na kolejnych około 400 kartach daty dopisano jednakowym charakterem pisma. Co więcej, na niektórych kartach numery PESEL ułożono chronologicznie, „co nasuwa podejrzenie nielegalnego skorzystania z jakiegoś rodzaju bazy danych”.

Paweł Tanajno zaprzecza, że doszło do fałszerstw

Ostatecznie w Koszalinie jako prawidłowe uznano jedynie 2,7 tys. z 7,1 tys. podpisów, a równie szczegółowe uzasadnienie do uchwały sporządziła komisja w Opolu. Tam również stwierdzono dane ułożone według wzrastających numerów PESEL. „Nie jest fizycznie możliwe, by osoba zbierająca podpisy mogła objeżdżać w całym dniu województwo z północy na południe, przez wschód i zachód, (…) bo tak właśnie kształtują się miejsca zamieszkania wyborców wypisanych z bazy” – zauważyła komisja, dodając, że podpisy sporządzono tymi samymi długopisami. Komisja pisze też, że w przypadku innych kart przeprowadzono tzw. eksperyment mokrej ściereczki. Stwierdzono, że rozmazują się tylko daty, co oznacza, że inne elementy nadrukowano.

Czytaj więcej

Szef PKW: Dla dobra wyborców lepiej będzie ostudzić emocje

Nieprawidłowości stwierdzono też w: Chełmie, Legnicy, Wrocławiu,Poznaniu, Rzeszowie i Katowicach. Nie wszędzie uchwały są tak szczegółowe, jak w Koszalinie i Opolu, ale zazwyczaj wynika z nich znaczny odsetek nieprawidłowych podpisów. Stwierdzono też podpisy osób zmarłych.

Paweł Tanajno zaprzecza, że doszło do fałszerstw. – Podpisy dla komitetu zbierali sympatycy. Jeśli ktoś wpadł na pomysł, że skseruje karty z podpisami, aby wykazać większą efektywność w zbiórce, to fakt ten nie uprawnia nikogo do używania stwierdzenia o fałszerstwo. Z fałszerstwem mielibyśmy do czynienia, gdyby ktoś podrobił za kogoś podpis – mówi.

Jego zdaniem komisje wyborcze pracują nierzetelnie, a jego komitet został pokrzywdzony z powodu błędnie przypisanych fotokopii podpisów. – Zaskarżyliśmy uchwały ośmiu komisji, ale wątpliwości co do kserówek wystąpiły tylko w trzech. Pozostałe pięć to skargi dotyczące prawdziwej afery wyborczej PiS, wadliwych danych w nowo utworzonym Centralnym Rejestrze Wyborców – mówi.

Reklama
Reklama

Nasi rozmówcy w strukturach wyborczych temu zaprzeczają. – W przypadku komitetu Tanajny posypią się zawiadomienia do prokuratury. W planach jest też zawiadomienie UODO – mówi jeden z nich. Póki co komitetowi Tanajny udało się zarejestrować listy w 17 okręgach.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Wybory
Pojawi się nowa kratka na kartach do głosowania? Takim pomysłem zajmie się Senat
Wybory
Po wyborach prezydenckich. Mężyk: Erozja PO odsłoni jej elektorat na zabiegi Konfederacji
Wybory
Dlaczego wciąż rozmawiamy o ważności wyborów?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama