Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
W rozmowie z serwisem wnp.pl Skrzypczak był pytany o to, na ile „realna w bliskiej perspektywie” jest rosyjska inwazja na Polskę. Generał odparł, że nie chce spekulować na ten temat, ponieważ „trzeba cały czas monitorować to, co się w Rosji dzieje i na podstawie tego wyciągać wnioski, oceniać, jak sprawnie i szybko odbudowuje ona swój potencjał militarny”. A zdaniem byłego dowódcy Wojsk Lądowych „Rosjanie potrzebują dużo czasu, aby ten potencjał odbudować”.
– Nie chodzi nawet tyle o sprzęt i uzbrojenie, ale przede wszystkim potencjał ludzki. Rosjanie ponieśli bardzo duże straty nie tylko w żołnierzach, ale również w korpusie oficerskim i podoficerskim. Te zaś są bardzo trudne do odrobienia – mówił emerytowany wojskowy, zwracając uwagę, że „obudowanie tych korpusów osobowych to lata pracy”.
Czytaj więcej
Prezydent Wołodymyr Zełenski oficjalnie poinformował, że na Ukrainie do walki z Rosją włączono myśliwce F-16. Podziękował zachodnim partnerom i pil...
– Na podstawie dotychczasowych doświadczeń szacuje się, że potrzeba 6 do 8 lat, żeby taki potencjał oficersko-podoficerski odbudować. Rosjanie mają tego świadomość. Dlatego jestem bardzo ostrożny w przepowiadaniu, kiedy będą w stanie ewentualnie uderzyć – mówił Skrzypczak. Zauważył jednak, że „zaraz też nasuwa się pytanie, po co (Władimir) Putin miałby uderzyć na NATO, skoro dobrze wie, że sojusz ma nad nim dużą przewagę”.
– Uważam, że obecnie Putinowi, jak i jego pomocnikowi (Aleksandrowi) Łukaszence wystarczy wojna hybrydowa. Już widać, jak sprawnie działania te rujnują potencjał armii polskiej. Wojna hybrydowa spowodowała, że niemal połowa armii Polski stoi teraz na granicy, zamiast szkolić się do wojny – stwierdził weteran operacji w Iraku. Czy to rosyjskiemu przywódcy wystarczy? – Moim zdaniem Putin zdaje sobie sprawę, że wojna hybrydowa przeciwko Polsce jest bardzo dobrym narzędziem w jego ręku, żeby destabilizować państwa NATO i Unię Europejską – powiedział generał.
Gen. Waldemar Skrzypczak: Nie zgadzam się z opiniami, że w przypadku ataku Rosji skazani jesteśmy na porażkę
– Tak duża liczba żołnierzy stojących na granicy już jest jego sukcesem. Żołnierze, zamiast ćwiczyć w polu, strzelać z czołgów czy haubic, pilnują w lesie płotu. W tych właśnie kategoriach należy oceniać obecną sytuację. Które państwo mogłoby sobie na to pozwolić? – pytał gen. Waldemar Skrzypczak. Zastrzegł, że w przypadku ataku Rosji Polska nie jest skazana na porażkę. – Jesteśmy w NATO, a obecnie wszystkie wysiłki mają na celu zbudowanie nowoczesnej, dobrze wyszkolonej i wyekwipowanej armii – podkreślił.