Nowe narzędzie zostało stworzone przez podchorążych WAT podczas ich praktyk na granicy. Pracowali nad nim niespełna 2 tygodnie. Teraz jest testowane w Wojskowym Zgrupowaniu Zadaniowym „Podlasie”, czyli na granicy z Białorusią.
Z informacji, którą otrzymaliśmy od pułkownik Joanny Klejszmit, rzeczniczki Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wynika, że „przygotowane przez studentów Wydziału Cybernetyki narzędzie rejestruje i wizualizuje intensywność różnego typu zdarzeń w czasie i przestrzeni, z uwzględnieniem wielu czynników, takich jak warunki atmosferyczne, pora doby, miejsce zdarzenia, liczba osób, czy miejsca przelotów dronów”.
Wojsko testuje aplikację stworzoną przez studentów WAT
Aplikacja umożliwia analizę zbieranych w różnej perspektywie czasowej danych, a wyniki i wnioski mogą stanowić materiał pomocniczy w procesie planowania działań ochronnych na naszej granicy.
O tym, że taka aplikacja działa, wojsko poinformowało, gdy z twórcami tego narzędzia spotkał się generał Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. W spotkaniu, które odbyło się w piątek uczestniczył również gen. bryg. prof. Przemysław Wachulak, rektor - komendant WAT.
Aplikacja umożliwia analizę zbieranych w różnej perspektywie czasowej danych, a wyniki i wnioski mogą stanowić materiał pomocniczy w procesie planowania działań ochronnych na naszej granicy
Operacja RENGAW na granicy z Białorusią
W sierpniu 2023 r. ówczesny szef MON Mariusz Błaszczak zdecydował wysłać żołnierzy na granicę w odpowiedzi na rozlokowanie Grupy Wagnera na Białorusi. Błaszczak wspomniał wtedy o 10 tys. osób, w tym 4 tys. bezpośrednio przy tzw. pasku. Zadanie to otrzymało do wykonania Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, które w ramach operacji RENGAW (czytane wspak Wagner) utworzyło Wojskowe Zgrupowanie Zadaniowe „Podlasie”.
W grudniu 2023 r. „Rzeczpospolita” zapytała czy wojsko powinno zostać wycofane z granicy między Polską i Białorusią, a zadania te realizować Straż Graniczna. Z taką zmianą zgadzało się 29,5 proc. badanych przez IBRiS, nie zgadzało się 61,9 proc., a nie miało zdania na ten temat 8,6 proc. pytanych.
Czytaj więcej
Jakie zagrożenia ma zwalczać armia zgrupowana przy granicy z Białorusią i na ile kryzys na granicy jest na rękę partii rządzącej?
Co się dzieje na granicy z Białorusią?
Przypomnijmy, że o zagrożeniach na granicy z Białorusią mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” gen. dyw. Maciej Klisz, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. Poinformował on wówczas, że na granicy jest ok. 6 tysięcy żołnierzy. - Ci żołnierze nie szkolą się w swoich specjalnościach, nie odbywamy tam przecież np. strzelań z czołgów. Wykonujemy zadania i szkolenia typowo policyjne, ponieważ na granicy ciągle istnieje zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa - mówił generał. Wskazywał też na eskalacje konfliktu na granicy z Białorusią.
Czytaj więcej
– Dzisiaj działamy w warunkach pokoju, a nie wojny. Nie mamy pełnej dowolności działania bez analizy potencjalnych skutków – mówi gen. dyw. Maciej...
- Mamy do czynienia z instytucjonalnie wspieraną przez służby Rosji i Białorusi grupą, której zależy na destabilizacji sytuacji wewnętrznej w naszym państwie. Wykorzystują oni jako broń migrantów, których siłą przepychają przez granicę. Znaczna część tych osób nie jest jednak zainteresowana otrzymaniem statusu uchodźcy, ochrony międzynarodowej. To osoby bardzo agresywne. Mamy porozbijane samochody, notujemy uszkodzenia ciała żołnierzy, są w nich rzucane kamienie, gałęzie. Celem ich działania jest wzniecanie niepokoju na granicy i prób nielegalnego przekroczenia granicy państwa. Dzisiaj odnotowaliśmy ponad 300 takich przypadków – powiedział dowódca operacyjny RSZ.