NSA: nieodpowiedni język biegłego może go zdyskwalifikować

Nieodpowiedni i zbyt emocjonalny język opinii eksperta – nawet z dużą wiedzą – może wykluczyć go jako kandydata na biegłego – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.

Publikacja: 12.02.2024 21:12

NSA: nieodpowiedni język biegłego może go zdyskwalifikować

Foto: Fotorzepa

Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę eksperta z dziedziny budownictwa, który został zdyskwalifikowany jako potencjalny biegły. Powodem decyzji był – w ocenie prezesa sądu, z którym miałby on współpracować – język, jakim kandydat posłużył się wcześniej przy sporządzaniu opinii dla prokuratury. Sam zainteresowany argumentował, że jego wiedzy i dorobku nie można przekreślić przez jeden wypadek przy pracy, jednak decyzję tę podtrzymał minister sprawiedliwości.

Podobnie na sprawę spojrzał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, ale wyrok zaskarżył niedoszły biegły.

Czytaj więcej

Brakuje ekspertów w sądach. Procesy wstrzymane na długie miesiące

Sprawa trafiła na wokandę NSA, ten uznał jednak, że interes społeczny i wymiaru sprawiedliwości zasadnie uznany został za ważniejszy niż ten indywidualny kandydata. I zaznaczył, że WSA prawidłowo wyjaśnił, dlaczego wcześniejszy incydent, czyli sporządzenie przez kandydata spornej opinii, nie daje rękojmi prawidłowego wykonywania przez niego funkcji.

NSA zwrócił też uwagę, że rozporządzenie w sprawie biegłych sądowych wymienia konkretne przesłanki, jakie muszą zostać przez nich spełnione. A zatem argument, jakoby incydent ten nie powinien przekreślać dorobku osoby, która ma niezbędne doświadczenie i kompetencje, jest nietrafiony.

– Wiedza teoretyczna i praktyczna jest odrębną przesłanką od przesłanki należytego wykonywania obowiązku – doprecyzował sąd.

Zdaniem NSA również przekonanie, że ekspert powinien zostać ustanowiony biegłym w konkretnym sądzie, bo taką samą funkcję powierzono mu już w innym, również jest bezzasadne.

– Gdyby tak było, to ustawodawca zupełnie inaczej ukształtowałby przepisy – zauważył sąd.

I wyjaśnił, że z prawa o ustroju sądów powszechnych jasno wynika, iż w tej sprawie decyduje stojący na czele SO. Doprecyzował, że rozporządzenie nie przewiduje instrumentu prawnego, który umożliwiałby zastosowanie jakiejkolwiek „uproszczonej procedury” wobec osób już działających.

– To prezes określonego sądu okręgowego, kierując się przesłankami wymienionymi w rozporządzeniu, ocenia na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, czy dana osoba spełnia, czy też nie spełnia wymagań do ustanowienia go biegłym sądowym – podsumował sąd.

Opinia, której sporządzenie legło u podstaw sądowego sporu, została napisana – zdaniem prezesa SO – językiem nieakceptowalnym i nieodpowiednim, a użyte w niej stwierdzenia były obraźliwe dla stron postępowania i ich pełnomocników oraz urzędników samorządowych. Jej autor podtrzymywał jednak, że posłużył się sformułowaniami fachowymi i używanymi w jego branży, a w jego opinii nie było żadnych wulgaryzmów czy pomówień. Minister sprawiedliwości, podtrzymując decyzję prezesa, uznał jednak, że ekspert bagatelizował postawiony mu zarzut, zrzucając wszystko na karb „drobnych potknięć językowych czy literówek”. Również WSA uznał ten język za nacechowany emocjonalnie oraz świadczący o braku dystansu, powściągliwości i umiejętności wyważonego formułowania przez eksperta wypowiedzi.

– Używanie tak kategorycznych, obraźliwych i nieprzyzwoitych określeń w opinii sporządzonej na potrzeby postępowania przygotowawczego uznać należy za ewidentnie wykraczające poza normy wyznaczone przepisami prawa i dobrymi obyczajami – wskazał sąd wojewódzki.

Orzeczenie NSA jest prawomocne.

Sygnatura akt: II GSK 2578/21

Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę eksperta z dziedziny budownictwa, który został zdyskwalifikowany jako potencjalny biegły. Powodem decyzji był – w ocenie prezesa sądu, z którym miałby on współpracować – język, jakim kandydat posłużył się wcześniej przy sporządzaniu opinii dla prokuratury. Sam zainteresowany argumentował, że jego wiedzy i dorobku nie można przekreślić przez jeden wypadek przy pracy, jednak decyzję tę podtrzymał minister sprawiedliwości.

Podobnie na sprawę spojrzał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, ale wyrok zaskarżył niedoszły biegły.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Sądy i trybunały
Sędzia Barbara Piwnik: To co się dzieje jest dla mnie nie do zniesienia
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Prawo karne
Niesłusznie spędził w więzieniu 18 lat. Historia Tomasza Komendy wstrząsnęła Polską
Sądy i trybunały
Rzecznik dyscyplinarny uderza w sędzię SN. Chce ją odsunąć od głośnej sprawy
Spadki i darowizny
Notariusz: Odrzucanie spadków wciąż z pułapkami na obywateli
Prawo dla Ciebie
Sądowa porażka Macieja Wąsika. Jest prawomocny wyrok
Konsumenci
Kredyt na 30 lat spłacony w 19 miesięcy. Czy bank powinien zwrócić prowizję?