Prokuratura Rejonowa w Mrągowie pod koniec marca 2021 r. skierowała do miejscowego Sądu akt oskarżenia przeciwko Henrykowi L. oskarżonemu o czyn z art. 181 par. 1 i 4 kodeksu karnego. Mianowicie, Henrykowi L. zarzucono, że przygotowując w styczniu 2020 r., w imieniu lokalnej spółki rolniczej Kombinat Rolny Szestno, wniosek do Urzędu Gminy Mrągowo o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew w miejscowości Boże, rosnących na działkach należących do wyżej wymienionej spółki, podał nieprawidłową numerację działek, na których znajdowały się drzewa wymagające wycięcia. Miało to skutkować umorzeniem postępowania administracyjnego w przedmiocie wydania zezwolenia na usunięcie drzew i rozpoczęciem wycinki.
Do wycięcia 24 dębów, z których każdy liczył co najmniej 180 lat, doszło w miejscowości Boże w woj. warmińsko-mazurskim w styczniu, lutym i marcu 2020 r. Na drzewach rosły wyjątkowo cenne przyrodniczo porosty należące do gatunków podlegających ścisłej ochronie. Drzewa rosły na działkach należących do lokalnej spółki rolniczej.
Za winowajcę prokurator uznał Henryka L., który w imieniu spółki Kombinat Rolny Szestno przygotował wniosek do Urzędu Gminy Mrągowo o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew i podał w nim nieprawidłową numerację działek, na których rosły dęby. Skutkiem błędu miało być umorzenie postępowania administracyjnego sprawie wydania zezwolenia i rozpoczęcie wycinki.
Proces Henryka L. rozpoczął się w czerwcu 2021 roku. Oskarżony nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyrok zapadł 22 lutego 2022 r.
- Sąd Rejonowy w Mrągowie zmienił zarówno opis czynu zarzucanego Henrykowi L., jak i jego kwalifikację prawną. Sąd uznał Henryka L. za winnego tego, że przygotowując dokumentację związaną z wycinką drzew, nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach. W rezultacie spowodowało to zniszczenie tych cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby. Tym samym Sąd przyjął, że Henryk L. popełnił wykroczenie z art. 131 pkt 14 ustawy o ochronie przyrody, za co skazał go na karę 5 tys. zł grzywny - poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski.
W ustnych motywach rozstrzygnięcia Sąd wskazał, że kwestia podania przez Henryka L. błędnej numeracji działek nie miała znaczenia w tej sprawie. Sąd ustalił bowiem, że na samą wycinkę tych drzew nie było wymagane zezwolenie, wobec czego nawet podanie innej numeracji działek nie zmieniłoby stanu faktycznego w tej sprawie - postępowanie administracyjne i tak zostałoby umorzone.
Winą Henryka L. było natomiast to, że pomimo informacji uzyskanej od pracownika Urzędu Gminy w Mrągowie o konieczności wystąpienia do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie z wnioskiem o zezwolenie na usunięcie porostów rosnących na drzewach przeznaczonych do wycinki, nie złożył on wniosku o takie zezwolenie do tej instytucji.
Wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej
To, że zasady usuwania drzew zliberalizowały się, nie oznacza, że wszystkie stare niezapłacone kary za nielegalny wyrąb zostaną umorzone w całości.