O pomoc w rozwianiu wątpliwości poprosił SA w Łodzi. Chce on wiedzieć, czy kiedy sąd, wbrew art. 100 procedury karnej, która nakazuje ustne ogłoszenie orzeczenia wydanego na rozprawie, tego nie zrobi, a jedynie uzna za ogłoszony, powoduje, że wyrok taki nie wywołuje skutków prawnych. Czy też jeżeli na ogłoszenie wyroku nikt się nie stawił – ani strony, ani ich przedstawiciele ustawowi, ani publiczność, takie uchybienie należy rozpatrywać w kategoriach tzw. względnej przyczyny odwoławczej.

Jak do tego doszło? Sąd okręgowy po przeprowadzeniu dowodów (w tym odebraniu wyjaśnień od oskarżonego) zamknął przewód sądowy, udzielił głosu stronom i po wysłuchaniu ich stanowisk odroczył wydanie wyroku. O terminie jego ogłoszenia poinformował wszystkich obecnych wówczas na sali. Na wyrok nikt się nie stawił. W protokole sąd zapisał, że (na podstawie art. 100 paragraf 1a k.p.k.) odstąpił od ogłoszenia wyroku wobec niestawiennictwa stron i ich przedstawicieli.

Czytaj więcej

Sędzia godzinami czyta wyrok ws. Amber Gold w pustej sali

Problem w tym, że zdaniem oskarżonego sąd nie mógł tego zrobić. Powód? Przepis dotyczy, zdaniem podsądnego, ogłaszania orzeczeń, które zapadły na posiedzeniu, a nie na rozprawie.

Sąd apelacyjny, do którego sprawa trafiła, przyznaje, że ogłoszenie wyroku jest jedną z czterech czynności, która wchodzi w skład procesu, jakim jest wydanie wyroku.

– W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że sporządzenie wyroku jest de facto przygotowaniem jego projektu, który staje się wyrokiem dopiero z chwilą ogłoszenia po uprzednim podpisaniu przez wszystkich członków składu orzekającego – uzasadnia.

Zdaniem sądu, jednak kiedy na ogłoszenie wyroku nikt się nie stawia, żadna z osób nie jest zainteresowana udziałem w tej czynności, to o publicznym ogłoszeniu mowy być nie może. Osoba odczytująca wyrok (przewodniczący składu orzekającego) doskonale zna jego treść – zauważa sąd. W sytuacji, jaka zaistniała w tej sprawie, odczytanie wyroku oznaczałoby czytanie go do pustej sali, więc i tak nie miałoby charakteru publicznego.

I właśnie w takim przypadku, kiedy brak jest ustnego ogłoszenia, odstąpienie od niego, a ściśle – uznanie wyroku za ogłoszony, nie powoduje żadnych ujemnych skutków dla stron czy nawet osób tylko zainteresowanych rozstrzygnięciem (publiczność), zdaniem SA, przyjęcie, że zaniechanie to skutkuje uznaniem, że taki wyrok nie istnieje, jest zbyt daleko idące. Wątpliwości ma rozwiać Izba Karna SN.

Sygnatura akt: I KZP 8/21

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW