Reklama

Zadośćuczynienie gdy przewlekłość procesowa narusza dobra osobiste

Można żądać zapłaty, tylko jeżeli zbyt długi proces naruszył wolność, dobre imię czy zdrowie podsądnego.

Publikacja: 28.09.2015 17:26

Zadośćuczynienie gdy przewlekłość procesowa narusza dobra osobiste

Foto: 123RF

Samo prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie nie jest dobrem osobistym. Poszkodowany powinien szukać innej podstawy prawnej, np. naruszenia jego wolności. To istota najnowszego wyroku Sądu Najwyższego.

Taki wyrok zapadł, mimo że prawo do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki chronią konstytucja (art. 45) i konwencja praw człowieka (art. 6), a w tej sprawie proces trwał aż 21 lat.

Dekady na rozprawach

Tak długi proces przytrafił się Marianowi M., w latach 90. zastępcy dyrektora przedsiębiorstwa na Śląsku, oskarżonemu wraz z dziesięcioma innymi osobami o działanie na szkodę firmy. Żaden wyrok nie uznał go za winnego, przeciwnie, zapadły dwa uniewinniające, ale były uchylane i dopiero trzeci prawomocnie go uniewinnił w 2008 r. – tak jak wszystkich współoskarżonych, z tym że prawie połowa z nich przez 21 lat procesu zmarła.

100 tys. zł

chciał podsądny za naruszenie dóbr osobistych przez trwający 21 lat proces

Reklama
Reklama

Marian M. nie korzystał ze stosunkowo nowej skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Wybierając taką ścieżkę, mógłby otrzymać najwyżej 20 tys. zł. Wytoczył natomiast prezesom katowickich sądów: rejonowego i okręgowego (Skarbowi Państwa), proces o naruszenie dóbr osobistych. Argumentował, że w swoim otoczeniu przez lata procesu był jeśli nie uznawany za złodzieja, to traktowany jako osoba podejrzana. Musiał ponadto znosić stres z powodu licznych wezwań do sądu, a odbyło się ok. 100 rozpraw. Cierpiały też na tym relacje rodzinne.

Sądy I i II instancji uwzględniły żądania i zasądziły Marianowi M. 100 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny wskazał w uzasadnieniu, że katalog dóbr osobistych jest otwarty i tak rażące naruszenie prawa do rzetelnego procesu też je narusza.

Do Sądu Najwyższego odwołała się Prokuratoria Generalna. Małgorzata Sieńko i Dorota Ciubak-Pacek w imieniu Prokuratorii wskazywały, że aby jakieś uprawnienie zaliczyć do dóbr osobistych, musi być ono immanentnie związane z istotą człowieczeństwa.

Sąd Najwyższy uwzględnił ich skargę kasacyjną. Uznał, że prawo do rozpoznania sprawy sądowej w rozsądnym terminie nie jest dobrem osobistym i nie uprawnia do żądania zadośćuczynienia na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych (art. 23–24 i 448 kodeksu cywilnego).

Od narodzin do śmierci

– Istotą dóbr osobistych jest to, że człowiek ma je od urodzenia do śmierci. Należą do nich np. zdrowie, wolność, dobre imię. I choć katalog ich nie jest raz na zawsze ustalony, prawo do sprawnego procesu do tych dóbr nie należy. Nie każdy i nie zawsze prowadzi jakiś proces – wskazała w uzasadnieniu sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz.

Dlatego SN zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. Nakazał SA sprawdzenie, czy te 21 lat trwania procesu nie naruszyły takich dóbr osobistych powoda jak wolność czy dobre imię. Nie ma bowiem wątpliwości, że druga przesłanka odpowiedzialności w takich sprawach, tj. bezprawność, niewątpliwie obciąża pozwane sądy.

Reklama
Reklama

Może SA, ponownie rozpatrując sprawę, dopatrzy się w rekordowo długim procesie naruszenia wolności i dobrego imienia oskarżonego.

Sygn. akt: V CSK 741/14

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Dostęp do KSeF nie taki prosty. Chcesz wejść - zapłać za komercyjny klucz
Prawo karne
Sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Będzie list gończy
Praca, Emerytury i renty
Za pracę zdalną z Tajlandii zapłacił posadą. Jest prawomocny wyrok
Prawo w Polsce
Ministerstwo przecina spór o medycynę estetyczną. Jest jednoznaczne stanowisko
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama