Pandemia wymusiła na wielu prawnikach korzystanie z nowoczesnych technologii. To wnioski z ogłoszonej we wtorek kolejnej edycji raportu Future Ready Lawyer (ang. Prawnik Gotowy na Przyszłość) przygotowanego przez firmę Wolters Kluwer. Raport powstał na podstawie ankiet, w których wzięło udział 700 prawników w USA i w Europie, w tym w Polsce.

Okazuje się, że koronawirus poważnie odbił się na wynikach firm prawniczych. Aż 40 proc. prawników stwierdziło, że ich biznes zmalał, a 51 proc. nie widzi powrotu do poziomu przychodów sprzed pandemii do 2022 r. Ponadto w ciągu ostatniego roku 61 proc. kancelarii i działów prawnych w przedsiębiorstwach cięło koszty. Jednak pandemiczne okoliczności, w tym wymuszony zdalny kontakt z klientami, sprawiły, że aż 80 proc. ankietowanych przyznało się do wzrostu ich zapotrzebowania na rozwiązania techniczne.

Czytaj też:

Prawo nowych technologii w obliczu pandemii COVID-19 – 7 Forum Prawa Mediów Elektronicznych

O ile wyniki ostatnich dwóch edycji Future Ready Lawyer pokazują rosnące znaczenie technologii przeznaczonych dla kancelarii, o tyle tylko 33 proc. ankietowanych prawników uważa, że ich organizacja jest w tej kwestii bardzo dobrze przygotowana.

Tymczasem inwestycje w technologie to nie tylko kwestia chęci prawników, ale przede wszystkim oczekiwania klientów. Aż 91 proc. prawników korporacyjnych prosi lub planuje poprosić kancelarie, z którymi rozważa współpracę, o opisanie technologii wykorzystywanej w celu osiągnięcia większej produktywności i wydajności. To aż 10-punktowy skok w stosunku do roku 2020, kiedy na identyczne pytanie twierdząco odpowiedziało 81 proc. respondentów. Działy prawne w dużych firmach oczekują też od prawników zmian w sposobie świadczenia usług. Chodzi m.in. o większą specjalizację oferowanych usług prawnych i szersze zastosowanie technologii w celu zwiększenia produktywności.

Jak twierdzi Marcin Zręda, dyrektor strategiczny rynku usług prawnych i przedsiębiorstw Wolters Kluwer Polska, aby takie oczekiwania się spełniły, prawnicy muszą się pozbyć wielu barier organizacyjnych, mentalnych, a czasami również proceduralno-prawnych, np. zamknięcia na rozwiązania chmurowe.

– Prawnicy widzą głównie stronę wydatkową, a zysk z wdrożenia technologii w postaci np. obniżenia kosztów często nie jest brany pod uwagę – zauważa Zręda.