Dotychczas uchwały przeciw LGBT były uchylane przez sądy. Dobrowolne unieważnienie uchwały rady miasta mogło być pierwszą taka decyzją w Polsce. Tak się nie stało. 

Za uchyleniem uchwały uchylającej uchwałę „ws. przyjęcia stanowiska dot. powstrzymania ideologii LGBT przez wspólnotę samorządową” głosowało 9 radnych. Natomiast przeciw było 11 głosujących. Nikt nie wstrzymał się od decyzji. Uchwała nie została przyjęta. 

Jak zapowiedziała Ine Eriksen Soreide Minister Spraw Zagranicznych Norwegii miasto, które będzie popierać przepisy ws. "powstrzymania ideologii LGBT" straci możliwość uzyskania funduszy od 3 do 10 mln euro. Według minister deklaracji jaką przyjęło m.in. miasto Kraśnik nie można pogodzić z wartościami, na których opiera się Europa.

Przewodnicząca Rady Miasta Kraśnik przyznała, że trudno byłoby zaprzepaścić szansę na dotację z Norwegii zwłaszcza, ze względu na zaangażowanie w pracę nad projektami. Dodała, że miasto ma problemy finansowe związane z epidemią koronawirusa. Jednocześnie potwierdziła swoje poparcie za unieważnieniem uchwały.

Czytaj także: Czwarta uchwała anty-LGBT uchylona przez sąd

Przypomnijmy, ze w czerwcu 2019 r. radni Kraśnika przyjęli uchwałę anty-LGBT. Nowe przepisy mają na celu "konieczność obrony małej ojczyzny przed ideologią zepsucia". "Nie ma zgody na podważanie świętości rodziny, przez próby jej zrównania z luźnymi związkami lub ze związkami osób tej samej płci. Nie godne jest atakowanie świętość życia, profanacja miejsc świętych w przestrzeni publicznej. Czy tak ma wyglądać postęp Polski?" - stanowi uchwała. Pomysłodawcą przepisów lokalnych był wiceprzewodniczący rady, Roman Bijak z PiS.