Za takim rozwiązaniem opowiedziała się więcej niż połowa z ponad 11 tys. ankietowanych – wynika z przedstawionych przez magistrat danych. Wiosną projektem uchwały w tej sprawie ma zająć się krakowska rada miasta. Wprowadzenie zakazu sprzedaży napojów alkoholowych (przeznaczonych do spożycia poza miejscem ich sprzedaży, a nie na przykład w restauracji czy klubie) w godz. 22:00 – 6:00, umożliwiają zapisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Rada miasta już w 2018 r. próbowała wprowadzić takie ograniczenia, choć na skalę mniejszą niż planuje dzisiaj, bo tylko na terenie dzielnicy Starego Miasta. Podjęta wówczas uchwała nie weszła jednak w życie, bo WSA stwierdził jej nieważność. Jak przypomina radca prawny Jadwiga Płażek – Żywicka, sąd uznał, że wprowadzając ograniczenie zasady swobody działalności gospodarczej, jest ona niedostatecznie uzasadniona i narusza konstytucyjną zasadę równości. Różnicuje bowiem sytuację podmiotów prowadzących tożsamą przedmiotowo działalność w różnych dzielnicach. Po skardze kasacyjnej gminy Kraków NSA uchylił zaskarżony wyrok i nakazał WSA ponowne rozpatrzenie sprawy. Jak przypomina radca prawny, NSA uznał, że uchwała zawiera uzasadnienie rady, w którym podniesione zostały kwestie porządku publicznego i bezpieczeństwa; rozstrzygnął, że wystarczy uprawdopodobnienie, że nocna sprzedaż alkoholu przyczynia się do powstania zagrożeń w tych obszarach. Nie przyjął również argumentu jakoby zapisy uchwały naruszały konstytucyjną zasadę równości.

- Każda gmina decydująca się wprowadzić zakaz nocnej sprzedaży alkoholu musi liczyć się z tym, że uchwała może zostać zaskarżona do WSA, a następnie do NSA. Niemniej jednak wyrok, jaki zapadł w sprawie krakowskiej, „utorował” drogę innym gminom, które już teraz wiedzą, że analogicznie podnoszone zarzuty zostaną najprawdopodobniej nieuwzględnione, a skargi oddalone. Zawsze jednak przedsiębiorcy mogą składać tożsame skargi, chociażby dla odsunięcia w czasie wdrożenia jej w życie – ocenia radca prawny.

Czytaj więcej

NSA wydał przełomowy wyrok dotyczący sprzedaży alkoholu w sieci

W czasie odsuwa się też koniec sądowej batalii w sprawie uchwały dotyczącej Starego Miasta. Być może te doświadczenia pozwolą jednak na przygotowanie kolejnego projektu uchwały w taki sposób, aby jego zapisy nie mogły zostać łatwo podważone. - Moment, w którym ta sprawa zostanie ostatecznie zakończona, wydaje się obecnie odległy. Miasto jest w tym momencie bogatsze o doświadczenia wynikające z poprzednich działań. Jest znane stanowisko NSA w sprawie możliwości wprowadzenia ograniczeń. Problemem może być ewentualny brak uzyskania większości w radzie miasta - wskazuje Bogusław Kośmider, zastępca prezydenta Krakowa ds. obsługi mieszkańców. I dodaje: - Największą przeszkodą we wprowadzeniu takich ograniczeń, stanowi czas rozstrzygania spraw w sądach administracyjnych. Urząd Miasta Krakowa próbował znaleźć kompromis między interesami mieszkańców, którzy chcą spokoju, a interesami przedsiębiorców.

Zastępca prezydenta wskazuje przy tym na umowę społeczną pod nazwą Krakowskie Porozumienie – Dobre Praktyki w Zakresie Odpowiedzialnej Sprzedaży, w ramach której przedsiębiorcy zgodzili się na niesprzedawanie alkoholu w godz. 24:00 – 5:30. – Jednak brak zainteresowania udziałem w porozumieniu ze strony większych stacji paliw i hipermarketów spowodował konieczność szukania innych rozwiązań – przyznaje samorządowiec.

Kraków przekonuje, że ograniczenia w nocnej sprzedaży z powodzeniem obowiązują już nie tylko w polskich miastach, takich jak Katowice, Poznań, Wrocław czy Zakopane, ale też w innych krajach, chociażby w Portugalii, Irlandii, Szwecji, Hiszpanii czy Norwegii.