- Maszyny sczytują dokumenty i wyszukują określonych fraz – dodał.
Ekspert wyjaśnił, że automatycznie mogą być przygotowywane proste umowy np. sprzedaży w oparciu o formularze, ale również mechanizmy bardziej złożone, gdzie korzysta się ze smart contracting.
- Możemy prowadzić negocjacje w wirtualnej rzeczywistości pomiędzy stronami – powiedział.
- Warunki dopasowują maszyny, a ewentualne korekty są robione ręką ludzką – dodał.
Zdaniem Spaczyńskiego specjaliści będą nadal potrzebni, ale ci wyspecjalizowani.
- Maszyna nie poradzi sobie ze wszystkim. Trzeba ją uczyć. Do tego jest potrzebny zespół ludzi - mówił.
Według eksperta klient będzie kierował się wygodą, tak samo jak w bankowości internetowej.
- Albo dostosowujemy się do zmiany cyfrowej, albo możemy wypaść z rynku – podsumował.