Reklama

13 zł za wypożyczenie ministerialnego auta. Tyle płacą urzędnicy

Jeśli pracownicy resortów korzystają ze służbowych samochodów po godzinach, najczęściej pokrywają tylko koszty paliwa.
13 zł za wypożyczenie ministerialnego auta. Tyle płacą urzędnicy

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Aż 319 samochodów liczy flota Ministerstwa Finansów. Ministerstwo Rolnictwa ma 31 aut, resort infrastruktury 33, a MSZ 54. Najczęściej flota ministerstw liczy jednak kilkanaście aut. Tak wynika z odpowiedzi ministerstw na interpelację posłanki Hanny Gill-Piątek. Kancelaria Premiera nie posiada własnych pojazdów. Korzysta z usług Centrum Obsługi Administracji Rządowej.

Jazda służbowym autem po godzinach to rzadkość. Tak przynajmniej można wywnioskować z odpowiedzi resortów. Jeśli jednak pracownicy lub członkowie kierownictwa korzystają z aut do celów prywatnych, pokrywają jedynie koszty benzyny.

Duża oszczędność

Czasem łączy się to z innymi kosztami, ale są niewielkie. Na przykład w zeszłym roku tylko jedna osoba z kierownictwa resortu rolnictwa korzystała z samochodu służbowego do celów prywatnych. Zapłaciła za to 13,34 zł.

Ministerstwa potrącają też podatek od nieodpłatnego świadczenia na podstawie art. 12 ust 2a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

– Jeżeli pracodawca udostępnia pracownikowi samochód służbowy i zezwala mu na wykorzystywanie go do celów prywatnych, to po stronie pracownika powstaje przychód w postaci nieodpłatnego świadczenia. Mimo iż ustawa podatkowa narzuca na pracodawcę obowiązek rozliczenia tego świadczenia, w przychodzie pracownika jest on znacznie niższy niż zwyczajowe koszty utrzymania własnego samochodu. Na wykorzystywanie samochodów służbowych do celów prywatnych ustalamy miesięczny ryczałt w wysokości 250 zł lub 400 zł. To duże oszczędności dla pracowników – komentuje Katarzyna Olszak, HR and Payroll Manager z firmy rekrutacyjnej People.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ministerstwa wydają miliony na nagrody. Nawet 50 tys. zł dla jednego urzędnika

Noty obciążeniowe

Ministerstwo Sprawiedliwości jako jedne z nielicznych przyznaje, że pracownicy mają możliwość okresowego korzystania z aut służbowych do celów prywatnych.

– Użytkującym pojazdy wystawiono stosowne noty obciążeniowe, które zostały w pełni opłacone – zaznacza wiceminister Michał Woś. Nie podaje jednak, jak wysokie były to kwoty oraz w jaki sposób je naliczono.

Bardzo zróżnicowane są koszty utrzymania ministerialnych aut. W resorcie finansów w zeszłym roku koszt naprawy (wraz z kosztami przeglądów serwisowych związanych z bieżącą eksploatacją samochodów) floty wyniósł blisko 630 tys. zł. Ministerstwo Zdrowia za serwisowanie i naprawę swoich 16 aut wydało 33,5 tys. zł, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego za naprawę 21 samochodów – 155,5 tys. zł.

W sektorze prywatnym praktyka wykorzystywania aut do celów prywatnych jest bardziej zróżnicowana.

– Na wyższych stanowiskach oferowane są np. benefity w postaci kart paliwowych, z których pracownicy mogą korzystać w Polsce. Wciąż, zwłaszcza gdy samochód jest narzędziem pracy, korzystanie z aut jest monitorowane, chociażby przez GPS. Są też firmy, które za wykorzystywanie aut po godzinach pracy naliczają kilometrówkę. Pracownik musi wówczas zapłacić ponad 80 gr za kilometr – mówi Roman Zabłocki, Business Unit Director w agencji rekrutacyjnej Antal.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama