Ubezpieczyciele szykują się do ucieczki z Ukrainy, Rosji i Białorusi

Firmy ubezpieczeniowe mogą wycofać się z Ukrainy, Rosji i Białorusi. Dotyczy to zwłaszcza samolotów latających na Ukrainę bądź statków pływających po Morzu Czarnym.

Publikacja: 17.12.2022 10:21

Ubezpieczyciele szykują się do ucieczki z Ukrainy, Rosji i Białorusi

Foto: AFP

Powodem jest bardzo prawdopodobna decyzja firm reasekuracyjnych, które zamierzają wyłączyć ten kawałek świata ze swoich operacji – pisze Reuter.

Firmy reasekuracyjne zazwyczaj odnawiają swoje umowy 1 stycznia. I jest niemal pewne, że teraz będą chciały wycofać się z dodatkowego ryzyka, jakim jest trwająca wojna. Wcześniej mocno ucierpiały po zniszczeniach, jakie spowodował huragan Ian na Florydzie.

Teraz proponowana jest nowa klauzula umowna, która wyklucza roszczenia wojenne dotyczące samolotów lub statków na Ukrainie, Białorusi i w Rosji, dowiedział się Reuter z czterech niezależnych źródeł. A bez wsparcia reasekuratorów sami ubezpieczyciele mogą nie chcieć, a nawet nie być w stanie zapewnić ochronę ubezpieczeniową w regionie.

Reasekuratorzy są szczególnie zaniepokojeni utratą samolotów należących do firm leasingowych, które utknęły w Rosji i już wygenerowały roszczenia prawne w wysokości 8 miliardów dolarów.

Czytaj więcej

UE przyjęła dziewiąty pakiet sankcji. Gaz gwałtownie tanieje

A ponieważ branża asekuracyjna działa na zasadzie łączenia z ubezpieczeń od ryzyka wojny morskiej i lotniczej, sumują wszystkie potencjalne straty w jedną. Nie obchodzi ich, czy jest to statek czy samolot. Ryzyko postrzegają jako całość — mówi David Smith, szef działu ubezpieczeń lotniczych i morskich w firmie brokerskiej McGill i Partnerzy.

Jak podają źródła, około 90 proc. rynku ryzyka wojennego dla statków i lotnictwa jest ubezpieczone w Lloyd's i innych brytyjskich firmach wyspecjalizowanych w sektorze komercyjnym.

— To dość twarda postawa, jeśli porównamy ją z poprzednimi transakcjami na rynku reasekuracji — uważa David McGill. Ascot prowadzi ubezpieczenie cargo dla ukraińskiego korytarza eksportu zboża.

Sytuacja firm reasekuracyjnych w tej chwili jest nie do pozazdroszczenia. Rynek już ucierpiał z powodu roszczeń związanych z dwoma katastrofami Boeinga 737 MAX w 2018 i 2019 roku. Do tego doszło ponad 400 leasingowanych samolotów o wartości około 10 miliardów dolarów, które zatrzymali i znacjonalizowali Rosjanie, a zachodnie sankcje wymusiły zakończenie ich leasingu.

W rezultacie ubezpieczyciele z rynku lotniczego już teraz zmniejszają kwotę oferowanej ochrony w przypadku takich zdarzeń, jak konfiskata samolotów. I to nawet zanim reasekuratorzy włączą się do działania.

Firmy reasekuracyjne obawiają się również innych zagrożeń wojennych, w tym roszczeń dotyczących statków jakie utknęły w ukraińskich portach oraz potencjalnego chińskiego ataku na Tajwan.

Powodem jest bardzo prawdopodobna decyzja firm reasekuracyjnych, które zamierzają wyłączyć ten kawałek świata ze swoich operacji – pisze Reuter.

Firmy reasekuracyjne zazwyczaj odnawiają swoje umowy 1 stycznia. I jest niemal pewne, że teraz będą chciały wycofać się z dodatkowego ryzyka, jakim jest trwająca wojna. Wcześniej mocno ucierpiały po zniszczeniach, jakie spowodował huragan Ian na Florydzie.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ubezpieczenia
Lawinowy wzrost zadłużenia wobec ubezpieczycieli
Ubezpieczenia
Poprzednie władze PZU nie otrzymały absolutorium
Ubezpieczenia
Rada nadzorcza PZU przeciwko absolutorium dla byłego zarządu firmy
Ubezpieczenia
Z polisą huragany, nawałnice, burze i powodzie mniej straszne
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Ubezpieczenia
Duża fuzja na rynku ubezpieczeń w Polsce