Prąd ma zastąpić diesla w ciężkim transporcie

W 2022 r. zarejestrowano w Polsce zaledwie sześć elektrycznych ciężarówek. W całej Unii przybyło 1656 takich pojazdów, połowę sprzedano w Niemczech.

Publikacja: 08.05.2023 03:00

Prąd ma zastąpić diesla w ciężkim transporcie

Foto: Adobe Stock

Polskie firmy transportowe muszą rozpocząć elektryfikację flot, by zachować konkurencyjność w przewozach po Europie. Zwłaszcza że władze UE chcą przyspieszyć budowę sieci ładowania samochodów ciężarowych. Pojazdy zaczynają być już dostępne – mogą zastąpić te spalinowe na większości tras, a całkowity koszt posiadania ciężarówek zeroemisyjnych w ciągu 10 lat powinien stać się znacząco niższy niż dla diesli. – O dekarbonizacji transportu powinniśmy myśleć w kategoriach utrzymania pozycji europejskiego lidera. Firmom transportowym spadną koszty względem korzystania z pojazdów spalinowych, obniżymy emisje CO2 – uważa Marcin Korolec, prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE).

Będą surowsze normy

Przestawienie ciężarówek na prąd to jeden z elementów polityki klimatycznej UE. – Samochody ciężarowe, autobusy miejskie i dalekobieżne odpowiadają za ponad 25 proc. emisji z transportu drogowego – podkreśla Komisja Europejska. W lutym zaproponowała surowsze normy dla nowych pojazdów ciężkich: 45 proc. redukcji emisji od 2030 r., 65 proc. od 2035 r. oraz 90 proc. redukcji od 2040 r.

Na razie unijny rynek nowych samochodów ciężarowych jest zdominowany przez diesle. Co prawda, według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA w 2022 r. sprzedaż elektrycznych ciężarówek znacznie wzrosła – o jedną trzecią r./r., ale ilościowo wynik nie był imponujący: w całej UE zarejestrowano 1656 sztuk, z tego połowę w Niemczech. – W ubiegłym roku pojazdy elektryczne stanowiły zaledwie 0,6 proc. unijnego rynku samochodów ciężarowych – podała ACEA.

W Polsce w 2022 r. zarejestrowano sześć elektrycznych ciężarówek. Na razie to auta raczej testujące możliwości elektrycznego transportu, przed wprowadzeniem ich do regularnych kursów. Do wykorzystania elektrycznej miejskiej ciężarówki przymierzyła się m.in. sieć Żabka. Z kolei Ikea i Grupa Raben podpisały z Volvo Trucks umowę o współpracy w zakresie bezemisyjnego transportu ciężkiego. Ikea postanowiła wprowadzić pilotażowo elektryczne ciężarówki Volvo do transportu w swoich fabrykach w Babimoście i Zbąszynku. Wnioski z pilotażu mają być wykorzystane do elektryfikacji kolejnych operacji transportowych.

Jednak o ile na krótszych dystansach prądu w pojazdach wystarczy, o tyle w przypadku transportu na dalekie odległości infrastruktura jest kluczowym problemem. Według ACEA przy redukcji emisji o 45 proc. do 2030 r., po drogach musiałoby jeździć ponad 400 tys. bezemisyjnych ciężarówek, a co najmniej 100 tys. należałoby rocznie rejestrować. A to wymagałoby ponad 50 tys. publicznych ładowarek dla samochodów ciężarowych w ciągu zaledwie siedmiu lat, w tym ok. 35 tys. ładowarek o wysokiej wydajności.

W ubiegłorocznym raporcie brukselskiej organizacji Transport & Environment (T&E) przedstawiono analizę dróg najczęściej wykorzystywanych przez firmy logistyczne do transportowania towarów oraz wyznaczono 173 miejsca na terenie krajów członkowskich, gdzie powinny znaleźć się stacje ładowania. W Polsce to Gdańsk, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Szczecin, Wrocław i Warszawa, a także mniejsze miasta na terenie Śląska: Rybnik, Sosnowiec, Tychy i Bytom.

Państwo musi pomóc

Jednak oprócz budowy sieci ładowania konieczne jest także wsparcie inwestycji w wymianę flot pojazdów. W krajach Europy, gdzie do lutego 2023 r. nastąpił wyraźny wzrost liczby elektrycznych ciężarówek, wprowadzono co najmniej dwa instrumenty wsparcia spośród pięciu kategorii: dotacji na zakup pojazdu, ulg podatkowych, dotacji na inwestycje w stacje ładowania, strategii rozwoju infrastruktury, ułatwień w użytkowaniu. – Polska branża transportowa przynosi znaczące wpływy do budżetu i zapewnia zatrudnienie blisko milionowi pracowników. Dlatego w przechodzeniu na napędy zeroemisyjne należy ją wspomagać – stwierdza Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Według FPPE przez najbliższe dwa–trzy lata wsparcie zakupu takich pojazdów będzie kluczowe dla polskich firm przewozowych, które najczęściej są małymi firmami zatrudniającymi do 10 osób. – Utrzymanie czołowej pozycji na europejskim rynku przewozów międzynarodowych i kabotażowych przez te firmy będzie możliwe wyłącznie dzięki dedykowanym instrumentom wsparcia – podkreśla Jacek Mizak z FPPE.

Krzysztof Burda, prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności

Dekarbonizacja transportu staje się faktem. Zarówno za sprawą propozycji regulacji unijnych, jak i wymogów dla największych firm oraz deklaracji producentów dotyczących elektryfikacji pojazdów ciężarowych. Dlatego czeka nas wiele wyzwań, a podstawowym jest infrastruktura ładowania, która będzie musiała obsłużyć ciężarówki. Będzie to zarówno infrastruktura wysokich mocy w bazach, centrach logistycznych, parkingach, ale także na MOP-ach. Pojawią się huby ładowania o zapotrzebowaniu nawet kilku MW mocy przyłączeniowej. Za tym musi iść rozwój sieci elektroenergetycznych, aby sprostać potrzebom przewoźników i kryteriów AFIR wzdłuż drogowych sieci TEN-T. 

Polskie firmy transportowe muszą rozpocząć elektryfikację flot, by zachować konkurencyjność w przewozach po Europie. Zwłaszcza że władze UE chcą przyspieszyć budowę sieci ładowania samochodów ciężarowych. Pojazdy zaczynają być już dostępne – mogą zastąpić te spalinowe na większości tras, a całkowity koszt posiadania ciężarówek zeroemisyjnych w ciągu 10 lat powinien stać się znacząco niższy niż dla diesli. – O dekarbonizacji transportu powinniśmy myśleć w kategoriach utrzymania pozycji europejskiego lidera. Firmom transportowym spadną koszty względem korzystania z pojazdów spalinowych, obniżymy emisje CO2 – uważa Marcin Korolec, prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE).

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Uber: Straciliśmy w Polsce 30 proc. kierowców. Ta liczba będzie rosła
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Transport
Airbus tnie koszty i zamraża etaty. Nowy program „LEAD” ma poprawić rentowność
Transport
Węgrzy podają szczegóły budowy swojego CPK. Ale plany są już dużo mniej ambitne
Transport
Największy Boeing 777-9 walczy w powietrzu o certyfikację
Transport
Lufthansa dostała zgodę na przejęcie ITA. Już są pierwsze cięcia
Transport
Aeroflot nie chce rosyjskich Superjetów. Zrywa umowę