Na Śląsku wrze po decyzji CPK. Nie chcą takiego przebiegu torów szybkiej kolei

Na Śląsku wzbiera fala protestów po zaprezentowaniu przez CPK przyszłego przebiegu kolei dużych prędkości z Katowic do Ostrawy.

Publikacja: 23.03.2023 16:08

Na Śląsku wrze po decyzji CPK. Nie chcą takiego przebiegu torów szybkiej kolei

Foto: PAP

Po burzliwej środowej konferencji w katowickim Urzędzie Wojewódzkim z udziałem pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) Marcina Horały, na którą nie chciano wpuścić radnych Sejmiku i parlamentarzystów z regionu, w czwartek śląski marszałek Jakub Chełstowski zażądał pilnego zwołania Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Problemem jest wielka skala wywłaszczeń związanych z inwestycją, m.in. w przeszło 40-tysięcznym Mikołowie, gdzie nowa linia pobiegnie przez centrum miasta. Poprowadzenie szybkich pociągów we właśnie wybranym wariancie zakłada wyburzenie ok. 550 domów. Sprzeciwiają się temu zarówno mieszkańcy terenów położonych na planowanej trasie jak i lokalni samorządowcy, których wspiera zarząd województwa.

Zdaniem jego przedstawicieli, decyzje w sprawie przebiegu linii pomiędzy Katowicami a Ostrawą podejmowane były arbitralnie przez CPK, a skala protestów dowodzi, że forma i realizacja projektu, nawet jeśli jest on potrzebny, okazują się kompletnie nieprzemyślane. - Żadna, nawet największa inwestycja, nie może być budowana na ludzkiej krzywdzie – marszałek Chełstowski zwrócił się w apelu do wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka. Na koniec marca zaplanowany jest kolejny protest w Mikołowie. CPK twierdzi jednak, że wyznaczony przebieg trasy jest najmniej kolizyjny. - Oznacza najmniej wyburzeń spośród czterech rozpatrywanych przebiegów oraz ma najmniejszy wpływ na korytarze ekologiczne i szlaki migracyjne zwierząt – podała spółka w komunikacie.

Czytaj więcej

Wojciech Warski: Lotnisko plus

Wybrany został wariant W72, który przewiduje budowę nowych stacji kolejowych m.in. w Żorach Północnych i Mszanie. Ponadto zakłada możliwość powstania terminala intermodalnego w Wodzisławiu Śląskim, dodatkowy odcinek łączący Wodzisław Śląski i centrum Jastrzębia-Zdroju oraz nowe odcinki umożliwiające szybkie połączenia m.in. Rybnika i Żor z Katowicami i resztą kraju. - Projekt CPK zapewni włączenie do sieci kolejowej 90-tysięcznego Jastrzębia-Zdroju, czyli największego dziś miasta w Polsce bez dostępu do kolei – podkreśla Horała. Inwestycja ma przyczynić się do znacznego skrócenia czasu przejazdu pomiędzy miastami regionu i Warszawą.

Tymczasem emocje podwyższa kwestia odszkodowań za wywłaszczane nieruchomości. Mieszkańcy obawiają się rekompensat niższych od wartości traconych domów i wypłaty ich „z dołu”, co utrudniałoby zakup nowego domu, gry musieliby opuścić dotychczasowy. Według Urzędu Marszałkowskiego, przebieg projektowanych tras kolejowych miałby także kolidować z planowanymi inwestycjami samorządowymi w regionie, które już zostały zatwierdzone przez Sejmik województwa.

Wsparcie protestujących samorządowców i mieszkańców przez Urząd Marszałkowski w Katowicach nie byłoby możliwe, gdyby nie polityczna zmiana w listopadzie 2022 r, gdy marszałek Chełstowski wraz z trójką radnych opuścił PiS. Jak przyznał, wcześniej miał polityczny i partyjny zakaz krytykowania CPK.

Program kolejowy CPK zakłada budowę ok. 2 tys. km nowych linii (10 tzw. szprych CPK). Dla 1,5 tys. km z nich są już gotowe albo przygotowywane studia wykonalności, a dla odcinków Warszawa – Łódź i Łódź – Wrocław trwa już projektowanie. Nowe linie będą wykorzystywane do obsługi pociągów dalekobieżnych, w tym z maksymalną prędkością 250 km/h i możliwością podniesienia jej w przyszłości do 350 km/h, a także pociągów regionalnych. - Odcinek Warszawa – CPK – Łódź ma być uruchomiony wraz z pierwszym etapem nowego lotniska – przypomina CPK.

Po burzliwej środowej konferencji w katowickim Urzędzie Wojewódzkim z udziałem pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) Marcina Horały, na którą nie chciano wpuścić radnych Sejmiku i parlamentarzystów z regionu, w czwartek śląski marszałek Jakub Chełstowski zażądał pilnego zwołania Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Problemem jest wielka skala wywłaszczeń związanych z inwestycją, m.in. w przeszło 40-tysięcznym Mikołowie, gdzie nowa linia pobiegnie przez centrum miasta. Poprowadzenie szybkich pociągów we właśnie wybranym wariancie zakłada wyburzenie ok. 550 domów. Sprzeciwiają się temu zarówno mieszkańcy terenów położonych na planowanej trasie jak i lokalni samorządowcy, których wspiera zarząd województwa.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Nie spełniły się prognozy: latamy więcej. Co z cenami biletów?
Transport
PKP Cargo będzie domagać się pieniędzy od rządu
Transport
Amerykańska Delta nie może się podnieść po awarii IT. A to nie koniec kłopotów
Transport
Boeing zawarł umowę z Ukraińcami. Będzie współpraca przy projektach wojskowych
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Transport
Deutschlandticket za 49 euro to hit. Ale musi zdrożeć