Jest jednym z najpopularniejszych współczesnych pisarzy, autorem ponad 20 powieści.
- Pisanie książek pomaga mi lepiej zrozumieć samego siebie - wyjaśnia autor „Alchemika", bestsellera przetłumaczonego na 60 języków.
Za punkt zwrotny swojego życia uważa pielgrzymkę do Santiago de Compostella, którą odbył w 1986 roku. Ona zmieniła - jak mówi w filmie pisarz - jego sposób postrzegania świata i z mrocznych ścieżek przywróciła katolicyzmowi (dla przedstawicieli Kościoła nie jest to wcale takie pewne...) i spowodowała jeszcze jedną - zasadniczą zmianę w jego życiu - zawodu. Coelho miał wtedy 40 lat i na koncie sukcesy w charakterze tekściarza i menadżera w międzynarodowej firmie fonograficznej. Jednak marzył o pisaniu książek. I za tym pragnieniem zdecydował się odtąd podążać. Dwa lata po pielgrzymce opublikował „Alchemika".
Paolo Coelho z pochodzenia jest Brazylijczykiem, człowiekiem po przejściach. Nierozumiany przez Rodzice go nie rozumieli i aby „prostować" charakter kilkakrotnie umieszczali go w klinice psychiatrycznej.
- Zawsze chciałem być artystą - opowiada w filmie zrealizowanym przez niemieckich dokumentalistów.
Pamięta też, że jako młodzieniec był wątły i brzydki, nie miał samochodu i w związku z tym dziewczyny się nim nie interesowały. Zaczęło się to zmieniać, gdy odkrył, że jego wiersze potrafią rywalizować z okazałą męska urodą...
Przez jakiś czas studiował zgodnie z życzeniem rodziców prawo, ale rzucił je w końcu na rzecz teatru. W kolejnej dekadzie zajął się pisaniem piosenek i lewicującą aktywnością polityczną, w wyniku której poznał, czym jest więzienie i tortury.
Dziś rzadko pokazuje się publicznie, ale za to regularnie spotyka z czytelnikami. Nigdy nie podróżuje sam. Jego agentka towarzyszy mu wszędzie, także w czasie uwiecznionej na filmie wizyty w Santiago de Compostella, którą odbył w 24. rocznicę pielgrzymki.
Coelho toczą się w różnych środowiskach, bo jak mówi pisarz - nie chce pisać ciągle tej samej książki. Wie, że odniósł spektakularny sukces, choć twierdzi, że się go nie spodziewał. Krytycy jego twórczości z pewnością zauważą, że w filmie pokazującym pisarza w rozmaitych sytuacjach - od modlitewnej zadumy, poprzez spotkania z czytelnikami, aż do spaceru po czerwonym dywanie w Cannes - starannie dba o autokreację. Niemieccy autorzy rejestrują wiele wypowiedzi przypominających dobrze znane sentencje w stylu: „radość polega na drodze, a nie tylko osiąganiu celu", „podczas podróży uczymy się najważniejszych rzeczy", „jeśli nie ma celu - daleko się nie zajdzie", „jeśli dorosły pozostanie dzieckiem, będzie miał mnóstwo radości w sercu".
Film opowiada też historię poznania Coelho z jego obecną żoną Christiną Oiticici, malarką, a także przypomina, że pisarz jest nieustannym darczyńcą Instytutu Paulo Coelho, instytucji charytatywnej.
W końcu uważa się za „wojownika światła"...