Decyzja władz miasta ma zakończyć wielotygodniową już aferę wokół Dramatycznego po tym, jak zwalniani, odchodzący aktorzy, a nawet bliskie współpracowniczki Moniki Strzępki, w tym aktorki biorące udział w próbach do spektaklu „Heksy” wg książki Agnieszki Szpili, wraz z autorką, oskarżyli dyrektorkę o stosowanie przemocy. Strzępka zaprzeczała, mówiła o szantażu i zapowiadała sądowe sprawy.
Wiceprezydentka Warszawy Aldona Machnowska-Góra oświadczyła:
„Z dniem 5 stycznia 2024 r. po otrzymaniu wszystkich wymaganych opinii: Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Związku Artystów Scen Polskich, Stowarzyszenia Dyrektorów Teatrów oraz związków zawodowych działających w Teatrze Dramatycznym odwołałam Monikę Strzępkę ze stanowiska dyrektora Teatru Dramatycznego im. Gustawa Holoubka z powodu odstąpienia od realizacji umowy w sprawie warunków organizacyjno-finansowych działalności instytucji kultury oraz programu działania instytucji kultury. Programu, który został oceniony przez komisję jako bardzo dobry, nie tylko artystycznie, ale też ze względu na zaproponowany sposób zarządzania”.
Czytaj więcej
Monika Strzępka alarmowała media 5 stycznia, że jest odwołana, co wie od dziennikarzy, a nie drogą urzędową. Po godz. 14.00 w biuletynie Warszawy u...
Jak dodała wiceprezydentka: „Zarzuty dotyczące przemocy i mobbingu może potwierdzić i ocenić jedynie sąd, ale organizator nie może dopuścić do dalszego chaosu w instytucji i nierealizowania założeń programowych”. Władze oznajmiły też, że „najważniejsze jest teraz zachowanie stabilności i ciągłości działania instytucji. Pełniącym obowiązki dyrektora od 6 stycznia jest obecny z-ca Mariusz Guglas. Jak najszybciej będziemy przygotowywać konkurs na dyrektora Teatru Dramatycznego”.
Zanim doszło do dymisji, Monika Strzępka wezwała władze stolicy do przedstawienia powodów dymisji, zaś w piśmie do dyrektora Biura Kultury Artura Jóźwika przekonywała, że wszystkie ruchy wobec niej są bezprawne.
Czytaj więcej
Reżyserka Monika Strzępka, która postanowiła dokonać rewolucji w polskim teatrze, zaledwie po kilkunastu miesiącach dokonała samozaorania.
Gdy Artur Jóźwik, dyrektor Biura Kultury, próbował dostarczyć Monice Strzępce dokument o odwołaniu jej ze stanowiska, doszło do sytuacji, którą opisał na FB następująco:
„Po opublikowaniu zarządzenia Prezydenta m.st. Warszawy o odwołaniu pani Moniki Strzępki z funkcji dyrektora Teatru Dramatycznego wraz z Anetą Subdą – moją zastępczynią, udaliśmy się do Teatru, aby wręczyć pełne uzasadnienie odwołania. Bez naszej zgody byliśmy nagrywani, Monika Strzępka była wzburzona, podnosiła głos oraz odmówiła przyjęcia pisma. Dokument został złożony na dziennik podawczy instytucji. Mariusz Guglas odebrał dzisiaj dokument powierzający obowiązki dyrektora Teatru od 6 stycznia. Organizator teatru musi dbać o interes instytucji, jej powagę oraz zadbać o pracowników i pracowniczki teatru”.
Będę opowiadać tę historię. I opowiem ją do kości
Jak podał „Wprost”, Monika Strzępka wysłała e-maila do pracowników. „Zarówno wszczęcie procedury odwoławczej, jak i samo odwołanie jest bezpodstawne, a tryb, w jakim to się wydarzyło jest czystą przemocą. I będę opowiadać tę historię. I opowiem ją do kości” – napisała. Można się spodziewać, że serial medialny związany z aferą o mobbing w Dramatycznym będzie miał jeszcze wiele odsłon, także na salach sądowych. W najbliższym czasie można się też spodziewać wyników kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, o którą wnioskowały władze Warszawy w Dramatycznym. Można sądzić, że otrzymamy pierwszy obiektywnej natury dokument o sytuacji w teatrze.