Artykuły dotyczyły spraw Polaków, m.in. likwidacji polskich szkół. Natychmiast pojawiały się pod nimi komentarze.
„Polacy na Litwie traktowani są jak obywatele trzeciej kategorii” – napisał „Kmicic”, po czym wezwał rodaków do działania: „Prosimy o wpływanie na polskich polityków, organizowanie pikiet, pisanie listów do europarlamentarzystów, nagłaśnianie tego, co tu wyczyniają władze litewskie, we wszystkich dostępnych środowiskach i mediach, na wszelkie sposoby. Dopóki jeszcze jest czas”.
W podobnym duchu wypowiadali się inni internauci. Litewska służba bezpieczeństwa zainteresowała się tylko pięcioma. List, podpisany przez zastępcę szefa urzędu Alvydasa Kunigelisa, wczoraj trafił do redaktora naczelnego polskiej gazety.
[wyimek]Polacy ubolewają, że nagonka przeciwko nim na Litwie wciąż się nasila[/wyimek]
– Wywołał ogromne oburzenie w redakcji. To jest jednoznaczny nacisk na nas i na internautów. Naszą stronę odwiedza codziennie dwa tysiące osób, w tym około tysiąca z Polski. Teraz mogą się bać inwigilacji i przestaną komentować artykuły – mówi „Rz” Robert Mickiewicz. Na liście – jak na ironię – znajdowało się logo obchodów 20-lecia niepodległej Litwy z napisem: „Wierzymy w wolność”.