Reklama
Rozwiń
Reklama

Polscy internauci pod lupą

Departament Bezpieczeństwa Państwa zażądał od „Kuriera Wileńskiego” adresów IP internautów komentujących jego artykuły. Dziennik litewskich Polaków nie zamierza ich udostępniać

Aktualizacja: 01.04.2010 04:07 Publikacja: 01.04.2010 04:06

Polscy internauci pod lupą

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Artykuły dotyczyły spraw Polaków, m.in. likwidacji polskich szkół. Natychmiast pojawiały się pod nimi komentarze.

„Polacy na Litwie traktowani są jak obywatele trzeciej kategorii” – napisał „Kmicic”, po czym wezwał rodaków do działania: „Prosimy o wpływanie na polskich polityków, organizowanie pikiet, pisanie listów do europarlamentarzystów, nagłaśnianie tego, co tu wyczyniają władze litewskie, we wszystkich dostępnych środowiskach i mediach, na wszelkie sposoby. Dopóki jeszcze jest czas”.

W podobnym duchu wypowiadali się inni internauci. Litewska służba bezpieczeństwa zainteresowała się tylko pięcioma. List, podpisany przez zastępcę szefa urzędu Alvydasa Kunigelisa, wczoraj trafił do redaktora naczelnego polskiej gazety.

[wyimek]Polacy ubolewają, że nagonka przeciwko nim na Litwie wciąż się nasila[/wyimek]

– Wywołał ogromne oburzenie w redakcji. To jest jednoznaczny nacisk na nas i na internautów. Naszą stronę odwiedza codziennie dwa tysiące osób, w tym około tysiąca z Polski. Teraz mogą się bać inwigilacji i przestaną komentować artykuły – mówi „Rz” Robert Mickiewicz. Na liście – jak na ironię – znajdowało się logo obchodów 20-lecia niepodległej Litwy z napisem: „Wierzymy w wolność”.

Reklama
Reklama

Redakcja postanowiła o tym napisać. Zapowiedziała, że nie udostępni adresów IP, chociaż – jak sprawdziła – 19 artykuł punkt 6 ustawy o DBP, na którą powołuje się departament, rzeczywiście zobowiązuje ją do przekazania danych. – Ale jest sprzeczny z ustawą o środkach masowego przekazu, która mówi, że dziennikarze nie muszą ujawniać swoich źródeł – twierdzi Robert Mickiewicz.

Polacy nie są zaskoczeni. Jak podkreślają, antypolska kampania ostatnio się nasiliła. Litewscy internauci piszą, że Polska przestała być dla Litwy partnerem strategicznym, że trzeba zaostrzyć wobec niej politykę, a nawet wznowić osadnictwo litewskie na Wileńszczyźnie zamieszkanej przez Polaków.

– Nasze stosunki stały się chłodniejsze. Sikorski mówi, że nie pojedzie do Wilna, dopóki nie zostanie rozwiązana sprawa pisowni nazwisk. Orlen mówi, że jeśli nie otrzyma portu w Kłajpedzie, to sprzeda rafinerię Rosji. To powoduje napięcia – tłumaczy „Rz” Audrius Bačiulis, komentator tygodnika „Veidas”. Jego zdaniem DBP zgłosił się do „Kuriera Wileńskiego” właśnie dlatego, że to polska gazeta. – Polacy są wrażliwi na tym punkcie, więc skandal był gwarantowany. Gdyby zażądali IP od Litwinów czy Rosjan, nic by się nie stało – mówi Bačiulis, sugerując, że skandal komuś był potrzebny. Po co? – Departament czekają wielkie zmiany, być może wielu ludzi straci pracę. Przypuszczam, że niektórzy chcieli się wykazać.

– Nie znam dobrze tej sprawy, ale jeśli tak jest, to należy ubolewać, że do walki z polskim środowiskiem wciągana jest kolejna instytucja państwowa. Władze Litwy powinny położyć kres antypolskiej nagonce, która się ostatnio wzmogła – mówi „Rz” Waldemar Tomaszewski, europoseł z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

W Polsce adresów IP może zażądać prokuratura, na przykład w przypadku pomówienia osób trzecich.

[ramka]Komentarze do artykułu "Prokuratorzy analizują skargę przeciwko Songaile"

Reklama
Reklama

[link=http://kurierwilenski.lt/2010/03/03/prokuratorzy-analizuja-skarge-przeciwko-songaile/#comments]http://kurierwilenski.lt/2010/03/03/prokuratorzy-analizuja-skarge-przeciwko-songaile/#comments[/link]

Kmicic:, Marzec 3, 2010 at 18:03 -

Cały problem jest w tym , że po prostu chcemy zachować polską tożsamość na pokolenia.

Do Internautów:

Teraz jeszcze jest czas na aktywną, mądrą i konkretną pomoc. Prosimy o wpływanie na polskich polityków, organizowanie pikiet, pisanie listów do europarlamentarzystów, nagłaśnianie tego co tu wyczyniają władze litewskie, we wszystkich dostępnych środowiskach i mediach, na wszelkie sposoby. Dopóki jeszcze jest czas..

pruss, Marzec 3, 2010 at 22:12 -

Reklama
Reklama

niech sobie ich prokurator poczyta nasze komentarze, to może cos z tego zrozumie i niech nie bredzi,ze zakompleksieni litewscy pseudopolitycy nie wywoluja antagonizmow narodowych.

Do Kimicic:

akcje pisania listow do polskich parlamentarzystow popieram i od dawna to robie.Przyznam,ze kancelaria Prezydenta,Wspolnota Polska, odpowiadaja najczesciej na zapytania.Kancelaria Premiera ostatnio sie bardzo opuscila lub nie zdaza z odpowiedziami

Kmicic:, Marzec 4, 2010 at 15:48 - do pruss:

wspaniale pruss, tak właśnie trzeba działać. A w pismach do (pomijającego milczeniem ten bolesny temat) premiera zawsze warto zawrzeć akcent wyborczy np."polscy wyborcy czekają na Pana Panie Premierze bardzo zdecydowane i przede wszystkim skuteczne( w wymiernym czasie) działania w sprawie zaprzestania dyskryminacji itd. Szczególnie istotne jest uznanie języka ojczystego jako pomocniczego(od 10% ludności), przyznanie polskim szkołom i przedszkolom statusu placówek mniejszości narodowych i należytej ich OCHRONY , i pełny zwrot ziemi,a tam, gdzie to już niemożliwe,pełnego zwrotu jej wartości rynkowej. Wyborcy czekają na Pana odpowiedż" itd. itd. Pozdrawiam

Reklama
Reklama

Komentarze do artykułu "Wileńska "Syrokomlówka" broni swego statusu szkoły średniej"

[link=http://kurierwilenski.lt/2010/03/17/wilenska-%E2%80%9Esyrokomlowka%E2%80%9D-broni-swego-statusu-szkoly-sredniej/]http://kurierwilenski.lt/2010/03/17/wilenska-%E2%80%9Esyrokomlowka%E2%80%9D-broni-swego-statusu-szkoly-sredniej/[/link]

room, Marzec 17, 2010 at 22:18 -

przykro, owszem, ale o to zeby w projektach ustaw znalazly sie odpowiednie zapisy dotyczace mniejszosci narodowych, w tym Polakow powinni zadbac poslowie, czyli reprezentanci tychze Polakow. Wiec dziwi fakt, ze skoro projekt ustawy jest juz przygotowywany trzeci rok, ale nie ma propozycji naszych awupelowcow, zeby w nim znalazl sie zapis o szkolach mniejszosci narodowych. Owszem tacy songailowie beda sprzeciwiali sie ale chodzi o madre argumenty.

A po drugie czas najwyzszy zebrac wszystkie szkoly w Wilnie i na Wilenszczyznie (polskie oczywiscie) do kupy i uzgodnic Quo Vadis, bo nie mozemy trwac w stagnacji i nie zauwazac, ze te same szkoly polskie bija sie o kazdego ucznia, a dyrektorzy tych szkl dalej swego etatu (zreszta wielce uposazonego) niczego nie chca widziec. Jesli tak dalej pojdzie to za 10 lat bedziemy mieli szczatki szkolnictwa polskiego i niech nawet prezes Kwiatkowski chwali sie, ze absolwenci szkol polskich lepiej zdaja egzaminy na uczelnie wyzsze, niech wreszczie przedstawi wyniki ilu z tych absolwentow konczy te uczelnie wyzsze? Ale to tylko czesc problemu, bo jeszcze sa inne. Glownie postawa dyrektorow i ich zastepcow, ktorzy maja niemalze ministerialne wynagrodzenia i nawet nie mysla o caloksztalcie szkolnictwa polskiego. Na reke graja um nasi dzialacze, ktorym glownie chodzi o zapewnienie elektoreatu. Dlatego dzis, jeszcze na rok przed wyborami, Narkiewicz w znad wilii glosil znowu, ze musimy wygrac wybory a bedzie wsio ok. Ile juz tych wyborow bylo wygranych, ale czy wsio jest OK? Jerozolimka, Syrokomlowka, Lelewela, Wiwulskiego, Lipowka – to dopiero poczatek nieodpowiedzialnej polityki AWPL, ZPL, Macierzy Szkolnej i im posluznym dyrektorow placowek. Taka jest prawda, a teraz mozecie rzucac kamieniami…

Reklama
Reklama

Jedność, Marzec 18, 2010 at 15:10 -

Zgadzam się z Szanownym (-ą) ,,Room",polskie szkoły,a i sami polacy nie są zjednoczeni.Wszystkie polskie placówki powinny się zjednoczyć,a nie tylko walczyć o uczni,rankingi itd.

A sz.p. Kwiatkowski cóż…to już osobna historia.Przykład człowieka który dużo gada i mało robi.

zaratustra, Marzec 19, 2010 at 08:49 -

Oby wiecej takich jak room! Kwiatkowscy i Mackiewicze swoje juz odgadali,probujac kazdemu sie przypodobac, zwlaszca przed wyborami – skutek: w zasadzie nieprzygotowanie polskich szkol (przede wszystkim wilenskich)na reforme rzadu litewskiego. O szkole mniejszosci narodowej tylko sie mowi i nie ma opracowanego, a najwazniejsze wspolnie uzgodnionego,planu utrzymania polskiego szkolnictwa.Czas Panie Juzefie (P. S. pozdrowienia imieninowe)na niemile dla niektorch dyrektorow i nauczycieli omowienie przyszlosci. Czesc szkol sie zdegraduje, owszem, oby nie bylo gorzej, kiedy Litwini uporzadkuje swoje szkoly i po prostu narzuca nam decyzje z braku naszych konkretnych propozycji.

Reklama
Reklama

(Zachowano pisownię i interpunkcję oryginału - redakcja "Rz") [/ramka]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama