Reklama
Rozwiń
Reklama

Chiny wierzą w strefę euro

Będziemy nieprzerwanie wspierać Europę, a także jej walutę – mówi szef chińskiej dyplomacji

Publikacja: 05.08.2011 03:24

Yang Jiechi, szef MSZ Chin

Yang Jiechi, szef MSZ Chin

Foto: AP

Rz: Jak pan ocenia obecne stosunki chińsko-polskie? Na jakim polu współpraca układa się najlepiej, a nad czym trzeba jeszcze popracować?

Yang Jiechi:

Przede wszystkim pragnę powiedzieć, że jest mi niezmiernie miło gościć po raz pierwszy w tak pięknym kraju jak Polska na zaproszenie ministra spraw zagranicznych pana Radosława Sikorskiego. Serdecznie pozdrawiam wszystkich Polaków. Polska była jednym z pierwszych krajów, który uznał Chińską Republikę Ludową i nawiązał z nią stosunki dyplomatyczne. Nigdy tego nie zapomnimy. Mimo że minęło już 62 lata i sytuacja międzynarodowa również uległa ogromnej zmianie, to przyjaźń między naszymi narodami wciąż trwa.

Podczas wizyty prezydenta Hu Jintao w Polsce w 2004 roku nasze kraje nawiązały partnerskie stosunki przyjacielskiej współpracy, które nieustannie się rozwijają z korzyścią dla obu stron we wszelkich dziedzinach. Nasze kontakty na wysokim szczeblu są bardzo zażyłe i cechują się coraz większym wzajemnym zrozumieniem i zaufaniem. W 2010 roku obroty handlowe wzrosły o 23,8 proc. i wyniosły 11,14 mld dol. Polska pozostaje naszym największym partnerem handlowym w Europie Środkowo-Wschod-niej. Podczas Expo w Szanghaju polski pawilon przyciągnął ponad 8 milionów zwiedzających, czyniąc wasz udział w wystawie ogromnym sukcesem. Wspaniałe atrakcje zorganizowane przez Polskę w Chinach dla uczczenia 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina również cieszyły się powodzeniem. Do tej pory w Polsce otwarto cztery instytuty Konfucjusza, mamy 19 par partnerskich prowincji i miast. Nasza faktyczna współpraca jest bardzo owocna.

Chiny przykładają dużą wagę do budowania swoich stosunków z Polską i będziemy pracować nad dalszym ich rozwojem i poszerzaniem zakresu naszej współpracy w każdej dziedzinie. Po pierwsze, musimy kultywować wymianę na różnych polach i poziomach, nie wyłączając kontaktów wysokiego szczebla między naszymi rządami, partiami politycznymi, organami ustawodawczymi w celu zwiększenia obopólnego zaufania. Po drugie, należy pracować nad rozbudową stosunków gospodarczych. Namawiamy swoje firmy, aby importowały z Polski więcej towarów. Mamy nadzieję ujrzeć również więcej inwestycji po obu stronach, w których każda z nich zyskuje. Chcielibyśmy nauczyć się od strony polskiej zaawansowanych technologii i najlepszych rozwiązań wykorzystywanych w dziedzinach takich, jak: ochrona środowiska, wydobycie węgla oraz badania nad nowymi źródłami energii. Zachęcamy prężne chińskie przedsiębiorstwa, aby miały swój udział w rozwoju polskiej gospodarki. Po trzecie, powinniśmy również pracować nad rozwojem wymiany międzyludzkiej i współpracy w dziedzinie kultury, edukacji, turystyki i innych, aby pogłębić wzajemne porozumienie między Polską a Chinami. Po czwarte, należy wzmocnić komunikację i koordynację w Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz innych podobnych wielostronnych organizacjach, a także w kwestiach międzynarodowych i regionalnych oraz wspólnie działać na rzecz pokoju na świecie, współpracy i rozwoju.

Reklama
Reklama

Jak pan ocenia stosunki między Chinami a Unią Europejską? Czego Chiny oczekują od Polski w okresie jej prezydencji?

Unia Europejska jest liczącą się siłą na arenie światowej. Chiny popierają integrację europejską i energicznie pracują na rzecz wszechstronnego strategicznego partnerstwa z Unią. Biorąc pod uwagę głębokie zmiany zachodzące na świecie, stały i ciągły rozwój stosunków między Chinami a Unią nie tylko służy obu stronom, ale także sprzyja pokojowi, dobrobytowi i stabilności sytuacji na świecie.

Polska była jednym z pierwszych krajów, który uznał Chińską Republikę Ludową. Nigdy tego nie zapomnimy

Od początku tego roku odnotowaliśmy wyraźny rozwój stosunków chińsko-unijnych. Kontakty na wysokim szczeblu są zażyłe. Szczególnie warto zauważyć, że aktywne działania podjęte przez rząd chiński mające na celu wspieranie Unii w jej zmaganiach z kryzysem związanym z zadłużeniem skarbu państwa, doprowadziły do pogłębienia wzajemnego zrozumienia i zaufania między obiema stronami, a także pozwoliły na lepszą praktyczną współpracę między Chinami a relewantnymi krajami. W pierwszej połowie br. obroty handlowe między Chinami a Unią nieustannie rosły, aby w końcu osiągnąć pułap 265,89 mld dol., przy czym to właśnie eksport z Unii do Chin notował szybsze tempo wzrostu niż eksport z Chin do Unii. Zorganizowano wiele ciekawych wydarzeń mających na celu promocję chińsko-europejskiego Roku Młodzieży. Wyraźnie widać, że Chiny i Unia przejawiają chęć lepszego wzajemnego poznania.

Generalnie mówiąc, stosunki chińsko-europejskie rokują dobre szanse rozwoju i głównym trendem jest gotowość Unii do aktywnej z nami współpracy. Istnieją pewne różnice i problemy, wynikające głównie z niewystarczającego obopólnego porozumienia. Niezmiernie ważne jest, abyśmy podtrzymywali szczery dialog na zasadzie wzajemnego poszanowania i równości, troszczyli się o wzajemne interesy i konsultowali się w sprawach rozwiązywania trudności i nieporozumień. Pozwoli to na stopniowe wypracowanie potrzebnego porozumienia i zaufania, które ułatwi wyjście z trudnych sytuacji na drodze dialogu i współpracy.

Chiny gratulują Polsce prezydencji w Unii Europejskiej. Życzymy sukcesów w promowaniu szybkiego rozwoju ekonomicznego i wzmacnianiu politycznej współpracy wewnątrz Unii. Szanujemy pozycję Polski i jej rolę i jesteśmy gotowi współpracować w celu budowania lepszych i bardziej owocnych stosunków między Chinami a Unią.

Reklama
Reklama

Jak Chiny odnoszą się do kryzysu związanego z zadłużeniem skarbu państwa w Unii Europejskiej? Czy Chiny podejmą pewne działania interwencyjne w tej sprawie lub dostosują politykę fiskalną?

Chiny bardzo pilnie obserwują sytuację kryzysową w Europie. Wspieramy Unię i Międzynarodowy Fundusz Walutowy w podejmowaniu aktywnych działań mających na celu ustabilizowanie sytuacji i przywrócenie wzrostu gospodarczego, jak również doceniamy nowe rozwiązania wprowadzone przez Unię na specjalnym szczycie poruszającym sprawę zmagań z kryzysem. Mamy nadzieję, że Europa przezwycięży obecne trudności i będzie podtrzymywać stały wzrost gospodarczy. Jako odpowiedzialny inwestor na światowych rynkach finansowych Chiny zawsze wierzyły w strefę euro, a także w euro samo w sobie. W ostatnich latach zwiększyliśmy nasze udziały w euro na rynku obligacji. Będziemy nieprzerwanie wspierać Europę, i jej walutę w przyszłości.

Jako główny kraj rozwijający się Chiny będą kontynuować prace mające na celu ulepszenie regulacji makroekonomii i pracować nad przyspieszeniem transformacji modelu wzrostu ekonomicznego, aby utrzymać zbalansowane, stabilne i zdrowe funkcjonowanie gospodarki. Będziemy się trzymać strategii otwarcia, w której obie strony zyskują, wzmacniać koordynację polityki i praktyczną współpracę z innymi krajami tak, aby przyczynić się do wszechstronnej odbudowy światowej ekonomii.

Dlaczego rząd chiński sprzeciwia się wizytom Dalajlamy w innych krajach? Dlaczego brak postępów w stosunkach i rozmowach z Dalajlamą?

Dalajlama nie jest osobowością czysto religijną, ale uchodźcą politycznym od dawna zaangażowanym pod pretekstem religii w separatystyczne działania antychińskie. Jego prawdziwym celem jest ustanowienie tak zwanego Większego Tybetu – regionu, który obejmowałby jedną czwartą powierzchni Chin, a który w historii nigdy wcześniej nie istniał. Faktycznie dąży do uzyskania niepodległości Tybetu lub niepodległości w ukrytej formie. Tak zwany Rząd Tybetu na Uchodźstwie jest pod wodzą Dalajlamy nielegalną organizacją, ustanowioną przez kilku separatystów, którzy zbiegli z Chin po nieudanej zbrojnej rebelii w 1959 roku, która była zupełnie niezgodna z chińskim prawem i nie została uznana przez jakikolwiek kraj. Dalajlama zapowiadał wprawdzie ostatnio odejście na „polityczną emeryturę", ale nadal jest zajęty podróżowaniem dookoła świata i uprawianiem propagandy na rzecz „niepodległego Tybetu" oraz niszczeniem relacji między Chinami a krajami, które utrzymują z nami stosunki dyplomatyczne.

Chińska polityka w sprawie Dalajlamy jest jasna i jednoznaczna. Droga do rozmowy i kontaktów między nim a rządem centralnym Chin jest zawsze otwarta. Od 2002 roku zorganizowano w Chinach dziesięć spotkań między osobistymi przedstawicielami Dalajlamy a odpowiednimi organami rządowymi, co ukazuje naszą szczerość i dobrą wolę. Przeciwnie, to właśnie Dalajlama otwarcie stwierdził, że nielegalny Rząd Tybetu na Uchodźstwie reprezentuje ludność Tybetu. W 2008 roku ogłosił nawet zaprzestanie rozmów z rządem centralnym Chin. Jeśli Dalajlama naprawdę życzy sobie postępu w rozmowach, powinien radykalnie zmienić swoje nastawienie, zaprzestać wszystkich akcji separatystycznych i podjąć wiarygodne kroki w celu zdobycia zaufania rządu chińskiego i obywateli Chin.

Reklama
Reklama

 

 

Wywiad bez rozmowy

Niestety, nie miałam możliwości osobistego spotkania z ministrem spraw zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej Yangiem Jiechi (składającym oficjalną wizytę w Polsce 4 – 6 sierpnia). Wywiad odbył się więc na odległość. Dziesięć dni temu za pośrednictwem Ambasady ChRL w Polsce przesłałam pytania do chińskiego MSZ. Wczoraj otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania, niestety, nie na wszystkie dziesięć, jakie zostały wysłane, ale na zmodyfikowane cztery w wyznaczonych przez MSZ dziedzinach: stosunki polsko- -chińskie, stosunki chińsko-europejskie, sytuacja rozwoju ekonomicznego i społecznego w Chinach oraz kwestie międzynarodowe. Niemniej jednak w tak trudnym momencie dla światowej gospodarki wywiad z przedstawicielem rządu kraju, który ma ogromny wpływ na światową politykę i gospodarkę, zawsze niesie ze sobą potężny ładunek informacji. Tak jest i tym razem.    —d.w.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama