Przywódcy tylko czterech państw Unii zbojkotowali wtorkowy szczyt w Paryżu poświęcony tworzeniu miejsc pracy dla młodych. Największym nieobecnym był David Cameron. Wielka Brytania konsekwentnie odmawia Unii prawa do zajmowania się polityką socjalną: to jej zdaniem kompetencje czysto narodowe. Wobec zbliżającego się referendum europejskiego Cameron w tej sprawie nie może pozwolić sobie na żaden kompromis.
Pozostali przywódcy wolą udawać, że trwająca od lat próba koordynacji walki z bezrobociem na poziomie europejskim tym razem może być skuteczna. Poprzeczkę postawiono wyjątkowo wysoko. Bruksela miałaby wprowadzić „gwarancję na rzecz młodych": zobowiązanie, że każdy mieszkaniec Unii, który nie ukończył 25. roku życia, najdalej w ciągu czterech miesięcy albo uzyska etat, albo kurs zawodowy, który podniesie jego kwalifikacje.