Protest nauczycieli w Budapeszcie. Policja użyła gazu łzawiącego

Nauczyciele na Węgrzech protestowali w poniedziałek przeciwko projektowi ustawy zmieniającej prawa pracowników edukacji publicznej oraz funkcjonowanie związków i placówek oświatowych. Pod siedzibą premiera Orbana policja użyła przeciwko nim gazu łzawiącego.

Publikacja: 24.04.2023 21:06

Protest nauczycieli w Budapeszcie

Protest nauczycieli w Budapeszcie

Foto: 444.hu

Na początku marca rząd Viktora Orbana opublikował projekt ustawy o statusie nauczycieli, która zmienia zarówno ich prawa, jak i zasady funkcjonowania placówek edukacyjnych.

Zasadnicze zmiany, przeciwko którym protestują nauczyciele, to m.in. możliwość wydłużenia roku szkolnego przez okręg szkolny, możliwość przenoszenia nauczycieli do innych szkół, prawo monitorowania telefonów i komputerów nauczycieli oraz odgórne ustalanie reguł obowiązujących w placówce edukacyjnej.

W poniedziałek środowisko nauczycieli, wspomagane m.in. przez uczniów szkół średnich, zorganizowało protest, w którym żądało podwyżek, wycofania  projektu ustawy, sprzeciwiało się rosnącym represjom ze strony państwa i błędnym pomysłom władz oświatowych.

"Precz z ustawą o zemście! Precz z opresją!" - to hasło demonstracji zwołanej na poniedziałkowe popołudnie przez kilka organizacji pozarządowych, w tym Ruch Studencki Adom i dwa główne związki zawodowe nauczycieli.

- To bezprecedensowe, że przywódcy Parlamentu Europejskiego piszą list do Ursuli von der Leyen, ponieważ uważają, że ustawa o statusie jest nie do przyjęcia i że nie jest zgodna z naszymi zobowiązaniami wobec UE. Nie ma wątpliwości, że z czasem rząd znajdzie się w narożniku, z którego nie ma ucieczki - mówił jeden z organizatorów protestu.

Do węgierskich władz trafił list podpisany przez pięć głównych grup politycznych w Parlamencie Europejskim, wyrażający zaniepokojenie ostatnimi zmianami legislacyjnymi na Węgrzech.

Choć organizatorzy protestu ok. 18.30 ogłosili jego zakończenie, tłum zaczął się przemieszczać pod klasztor karmelitów, obecną siedzibę rządu.

 Protestujący podeszli pod otoczony kordonem policjantów klasztor karmelitów, odśpiewali hymn narodowy i skandowali "Viktor wyjdź".

Kilkakrotne próby rozerwania policyjnego kordonu zakończyły się  przepychankami z policją, przewróceniem ustawionych przez nią barykad i użyciem przez funkcjonariuszy  gazu łzawiącego. 

Głos zabrał obecny podczas protestów niezależny deputowany Akos Hadházy, który podkreślił, że kordon zostanie rozerwany jeszcze nie raz, ponieważ jest symbolem kłamstwa. - System, który wytwarza takie prawo państwa policyjnego, musi zostać zdemontowany, tak jak kordon - powiedział.

W sprawie wydarzeń pod klasztorem policja wydała oświadczenie, w którym twierdzi, że w związku z "agresywnym zachowaniem kilku uczestników wobec policji, "mundurowi o godzinie 19:11 użyli środków chemicznych, zgodnie z ustawą XXXIV z 1994 roku o policji".

Protestujący wciąż pozostają pod siedzibą premiera.

W przyszłą środę odbędzie się kolejna demonstracja.

Na początku marca rząd Viktora Orbana opublikował projekt ustawy o statusie nauczycieli, która zmienia zarówno ich prawa, jak i zasady funkcjonowania placówek edukacyjnych.

Zasadnicze zmiany, przeciwko którym protestują nauczyciele, to m.in. możliwość wydłużenia roku szkolnego przez okręg szkolny, możliwość przenoszenia nauczycieli do innych szkół, prawo monitorowania telefonów i komputerów nauczycieli oraz odgórne ustalanie reguł obowiązujących w placówce edukacyjnej.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 849
Świat
Musimy więcej myśleć o osobach starszych
Świat
Europejczycy potrzebują opieki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 848
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 847
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży