Reklama

Wielka chwila Egiptu trwa. Teraz prezydent Sisi podbija Brukselę

Egipcjanin Abd al-Fatah Sisi stał się najbardziej pożądanym przez Zachód przywódcą arabskim. Unii jest niezbędny: powstrzymuje miliony nielegalnych imigrantów.
Abd al-Fatah Sisi

Abd al-Fatah Sisi

Foto: Yoan Valat/Pool via REUTERS

Ledwie dziewięć dni dzieli dwa wydarzenia, w czasie których egipski przywódca występował w głównej roli. W zeszły poniedziałek na swoim terenie, w kurorcie Szarm el-Szejk, Abd al-Fatah Sisi przewodził wraz z Donaldem Trumpem szczytowi na temat pokoju w Strefie Gazy. W środę reprezentował swój kraj na pierwszym w historii szczycie Unia Europejska–Egipt. 

Tak dobrej passy nie miał ostatnio żaden przywódca arabski, a nawet szerzej – muzułmański. W sprawie budowania nowego Bliskiego Wschodu okazał się istotniejszy dla Trumpa niż przywódcy Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Mimo że oni obiecali wielomiliardowe inwestycje w USA, a on sam nie tylko nie rozdaje pieniędzy, ale dostaje pomoc od Amerykanów (także militarną) oraz monarchów znad Zatoki Perskiej. 

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama