Strategia szczepień przeciw COVID-19 to jeden z głównych tematów czwartkowego posiedzenia Rady Europejskiej. Przedstawiciele Austrii i kilku innych państw, w tym Łotwy i Bułgarii, opowiadali się za dokonaniem korekty w dystrybucji, która ich zdaniem obecnie nie jest sprawiedliwa.

Według uzgodnień, w UE dawki miały być rozprowadzane proporcjonalnie do wielkości populacji. Według Kurza, taka polityka została podważona przez umowy między negocjującą w imieniu państw członkowskich KE a koncernami farmaceutycznymi.

Czytaj także: Koronawirus w Polsce. Jakie nowe obostrzenia wprowadza rząd?

- Jeżeli nie zostanie znalezione rozwiązanie, może to spowodować dla Unii Europejskiej szkody, jakich nie widzieliśmy od długiego czasu - powiedział Sebastian Kurz na konferencji prasowej.

- W ostatnich dniach wielu poświęciło niezwykle dużo czasu, by znaleźć drogę w kierunku korekty i wierzę, że to się uda - dodał.

Według danych ECDC , do tej pory w Austrii pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 otrzymało 13,4 proc. dorosłej populacji.

Na Malcie wskaźnik ten przekracza 21 proc., w Bułgarii i na Łotwie wynosi mniej niż 5,5 proc.

Austriacka opozycja uważa, że kampania kanclerza ma na celu odwrócenie uwagi od tego, że pod rządami Kurza Austria nie kupiła tylu dawek, do ilu miała prawo. Kurz odpiera zarzuty. Według opozycji, minister finansów Gernot Bluemel ograniczył wydatki na szczepionki, ograniczając w ten sposób możliwość dokonywania zakupów.