Reklama

Kwitnie handel z Łukaszenką

Białoruś Aleksandra Łukaszenki zwiększa wymianę handlową z państwami Unii Europejskiej. Wygląda na to, że Wspólnota jedynie pozoruje walkę z dyktatorem.
Aleksander Łukaszenko nie czuje presji ekonomicznej. Chce zmusić UE do gry na swoich zasadach

Aleksander Łukaszenko nie czuje presji ekonomicznej. Chce zmusić UE do gry na swoich zasadach

Foto: AFP

Dotychczas Unia Europejska wprowadziła wobec reżimu Łukaszenki aż cztery pakiety sankcji i przygotowuje już piąty. Białoruski dyktator oraz ponad 160 ludzi z jego bliższego otoczenia mają zakaz wjazdu do Unii Europejskiej i nie mogą tu robić interesów. Na sankcyjnej liście znalazło się też kilkanaście kontrolowanych przez Łukaszenkę organizacji i przedsiębiorstw. A po uziemieniu w maju przez Mińsk samolotu pasażerskiego Ryanair i aresztowaniu lecącego z Aten do Wilna opozycyjnego dziennikarza Ramana Pratasiewicza Bruksela zdecydowała się na wprowadzenie ograniczeń wobec tego, co najważniejsze dla gospodarki Łukaszenki: nawozów potasowych oraz produktów ropopochodnych wytwarzanych w białoruskich rafineriach. Z ust polityków sankcje brzmią groźnie, ale rzeczywistość jest inna. Handel UE z Białorusią kwitnie, budżet Łukaszenki się zwiększa.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama