Najpopularniejszą jest grupa „Busły liaciać" (Bociany lecą), która ma ponad 12,5 tys. obserwujących. W poniedziałek opublikowała nagrania zrzucanych w nocy z drona worków z płynem zapalającym na budynki koszar OMON-u (jednostki specjalnej MSW) w Mińsku. Worki, jeżeli wierzyć nagraniom, spadły na zaparkowane samochody. Tuż obok są bloki, w których mieszkają rodziny funkcjonariuszy.
Białoruskie władze i media propagandowe nie komentują tych informacji. Nie komentowały też wcześniejszych doniesień tej radykalnej grupy, która twierdzi, że jej ludzie przecinają przewody hamulcowe samochodów milicji, a nawet dokonują dywersji na torach kolejowych. „Bociany" publikują też adresy i telefony komórkowe białoruskich milicjantów, funkcjonariuszy służb, sędziów, prokuratorów, a nawet najbliższych współpracowników Łukaszenki. Znajdziemy u nich też instrukcje przygotowania koktajli Mołotowa oraz szczegółowe mapy miast z naniesionymi na nich np.: posterunkami milicji, siedzibami KGB, prokuratury czy sądów. Nie brakuje też nagrań, na których zamaskowane osoby w ubraniach militarnych tłumaczą, jak siłą walczyć z reżimem Łukaszenki.