W rozmowie prof. Władimir Ponomariow podkreśla, że Rosja może prowadzić wojnę jeszcze nawet pięć lat – a Polska musi być świadoma zagrożenia. Rosja przestawiła gospodarkę na tory wojenne, a społeczeństwo – jak zaznacza rozmówca – odczuwa tylko ograniczone skutki konfliktu. „Rosjanie nigdy nie mieli dobrobytu w takim sensie, jak Polacy” – zauważa Ponomariow. To, jego zdaniem, tłumaczy brak sprzeciwu wobec reżimu. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1345

Putin i cel wojny na Ukrainie

Ponomariow wskazuje, że wojna nie dotyczy tylko terytorium, lecz przede wszystkim utrzymania wpływów w byłych republikach ZSRR. Dla Putina kluczowe jest niedopuszczenie, by którąkolwiek z nich cechował europejski rozwój i sukces, co mogłoby zainspirować inne państwa postsowieckie. Konflikt jest zatem walką o kontrolę i odgórny porządek, a próby zawieszenia broni są według niego bezowocne, również z udziałem Donalda Trumpa. Putin uwzględnia w swojej strategii fakt, że Trump raczej nie wspiera Europy, co utrudnia zakończenie działań wojennych.

Czytaj więcej

Władimir Putin za wszelką cenę szuka żołnierzy. W Rosji nikt już nie chce dobrowolnie iść do wojska

Konsolidacja sił, przyszłość Rosji i Polski

Ekspert podkreśla, że pomimo ogromnych strat wśród młodych rosyjskich żołnierzy i negatywnego wpływu wojny na gospodarkę cywilną, przemysł zbrojeniowy notuje wzrosty dochodów. Rosjanie, przyzwyczajeni do trudności, nie wykazują ostrego buntu, szczególnie w wielkich miastach. Strategiczne znaczenie mają dla Rosji kraje wschodniej i centralnej Europy, a zwłaszcza Polska, którą Ponomariow postrzega jako ważnego sojusznika Ukrainy i kluczową dla powstrzymania rosyjskich zapędów. Obrońca podkreśla, że pomoc Ukrainie jest jednocześnie inwestycją we własne bezpieczeństwo Polski.

Czytaj więcej

Donald Trump nakazał Pentagonowi wznowienie testów broni atomowej

Poprawa wzajemnego postrzegania i rola opozycji

Władimir Ponomariow tłumaczy, że zwykli Rosjanie nie mają radykalnych antypatii do Polaków, a złe stereotypy wynikają raczej z propagandy. Polacy cieszą się względną sympatią w społeczeństwie rosyjskim, choć relacje na poziomie elit są napięte. Co do rosyjskiej opozycji, Ponomariow wyraża sceptycyzm wobec jej samodzielnej skuteczności bez wsparcia Zachodu, ale wierzy w potencjał wspólnych działań europejskich i rosyjskich sił demokratycznych.