Reklama

Kampania wyborcza w gigantycznym kryzysie

Czwartek był jednym z najbardziej dramatycznych dni tej kampanii. Wobec kryzysu gospodarczego i politycznego jej dalszy przebieg stanął pod znakiem zapytania

Aktualizacja: 26.09.2008 07:35 Publikacja: 25.09.2008 20:52

Senatorowie John McCain i Joe Lieberman (z lewej) na Kapitolu

Senatorowie John McCain i Joe Lieberman (z lewej) na Kapitolu

Foto: Associated Press

Od samego rana nad Waszyngtonem gromadziły się coraz ciemniejsze chmury – pogoda dostosowała się do politycznej atmosfery, jaka panowała w amerykańskiej stolicy. Gdy na Kapitolu trwały dramatyczne negocjacje w sprawie programu pomocy dla Wall Street, obaj kandydaci w wyborach prezydenckich udali się na wezwanie George’a W. Busha do Białego Domu.

– W zachowaniu obu kandydatów jest wiele teatralności, wiele przesadnych gestów. Ale ich spotkanie z prezydentem w Białym Domu ma sens: w końcu to jeden z nich przejmie na siebie w styczniu ciężar podjętych teraz decyzji – mówi „Rz” politolog i komentator telewizji Fox News Michael Barone.

Na razie nikt nie potrafi powiedzieć, jak dalej potoczy się kampania. Senator John McCain postanowił ją zawiesić do czasu przyjęcia przez Kongres ustawy zapewniającej gigantyczny pakiet pomocy dla Wall Street, w tym wykup od instytucji finansowych za setki miliardów dolarów papierów związanych ze złymi kredytami hipotecznymi. Kandydat republikanów odwołał wszystkie wystąpienia, a nawet wycofał spoty wyborcze z telewizji.

Lider demokratów w Senacie Harry Reid przyznał, że głos McCaina jest rzeczywiście niezbędny do przepchnięcia ustawy, ale natychmiast dodał, że jego obecność przy jej pisaniu – niekoniecznie. Przeciwnego zdania był niezależny senator Joseph Lieberman, przyjaciel i zwolennik McCaina. Barack Obama oświadczył, że jest gotów pomóc w pracach Kongresu, jeśli będzie potrzebny, ale nie widzi konieczności zawieszania kampanii.

Wciąż nie jest jasne, jak wyglądać będzie zaplanowana na piątkowy wieczór pierwsza debata prezydencka. McCain zaapelował o jej przełożenie na później, Obama odpowiedział, że nie widzi ku temu żadnego powodu – wręcz odwrotnie, uważa, że w obecnej sytuacji debata jest szczególnie przydatna, by wyjaśnić stanowiska kandydatów wyborcom.

Reklama
Reklama

Na Uniwersytecie Missisipi trwały ostatnie przygotowania do debaty. – Szykowaliśmy się do tego półtora roku i niczego nie odwołujemy – oświadczyła wiceprezes uniwersytetu Gloria Kellum.

W komentarzach mediów i specjalistów na temat dalszego przebiegu kampanii przeważała ostrożność. – Naprawdę ciężko przewidzieć, który z polityków wyjdzie z tego zamieszania zwycięsko, bo nikt do końca nie wie, co o tym wszystkim myśli opinia publiczna. Ta zaś sama nie wie, co ma myśleć, bo nawet eksperci nie są zgodni co do przyczyn zapaści i metod wyjścia z niej – wyjaśnia nam Michael Barone.

Opinię tę potwierdza właściciel podwaszyngtońskiego sklepu z narzędziami i sprzętem ogrodniczym Zach Coleman. – Z jednej strony jestem wściekły na to, że musimy wydawać miliardy na naprawianie szkód wyrządzonych przez milionerów z Wall Street. Z drugiej – sam zaczynam odczuwać skutki tej zapaści, bo bank obciął mi ostatnio linię kredytową – mówi Coleman.

W ponad 100 amerykańskich miastach i miasteczkach odbywały się dziś protesty przeciwko gigantycznemu pakietowi pomocy dla Wall Street. Kolejny też dzień w biurach kongresmenów był prawdziwy zalew telefonów i e-maili od wyborców rozwścieczonych propozycją rządu.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama