Reklama
Rozwiń
Reklama

Unia celna Rosji z Kazachstanem

Premierzy Władimir Putin i Karim Masimow postanowili na spotkaniu pod Petersburgiem o uruchomieniu od 1 lipca unii celnej Rosji z Kazachstanem. Premier Białorusi Siergiej Sidorski odwołał udział w tym szczycie

Publikacja: 28.05.2010 19:46

Unia celna Rosji z Kazachstanem

Foto: AFP

Te trzy kraje rozmawiały od dawna o utworzeniu unii celnej, ale rozmowy załamały się w ostatnim tygodniu, gdy premierzy stwierdzili, że nie mogą rozwiązać spornych kwestii, takich jak cła na samochody i potrzebne są dalsze rozmowy.

- Postanowiliśmy ogłosić przepisy dwustronnej unii celnej od 1 lipca — oświadczył w piątek prasie Putin po rozmowach z Kazachem w Strelnej koło Petersburga — Podpisaliśmy odpowiednie porozumienie międzynarodowe, które pozwala nam działać w kierunku głębszej integracji, na bazie dwustronnej, jeśli zajdzie taka konieczność — stwierdził i dodał, że Białoruś może dołączyć, kiedy będzie gotowa.

Premier Rosji wyjaśnił podczas wcześniejszych rozmów z Karimowem, że różnice zdań z Białorusią w sprawie podatku od eksportu ropy i produktów naftowych uniemożliwiły temu krajowi dołączenie do nowego bloku. — Niestety Białoruś nie potwierdziła zamiaru podpisania wspólnych dokumentów. Nadal istnieją różnice nie dotyczące samej unii celnej, a właśnie podatku eksportowego ropy i pochodnych.

Białoruś zarabia dewizy głównie na rafinowaniu rosyjskiej ropy naftowej, którą ta sprzedaje zagranicę, więc nie widzi powodów płacenia pełnego podatku eksportowego za ropę, jaką dostaje od Rosjan.

Putin rozmawiał telefonicznie z Sidorskim, który powołując się na prezydenta Aleksandra Łukaszenkę potwierdził zainteresowanie Białorusi kontynuowaniem rozmów. Sidorski obiecał podpisać dokumenty o unii celnej po wyjaśnieniu wszystkich szczegółów technicznych.

Reklama
Reklama

Dzień wcześniej Łukaszenko zaskoczył oświadczeniem, że Mińsk jest gotów odstąpić Moskwie pakiety kontrolne w najważniejszych firmach energetycznych kraju, w operatorze gazociągu Biełtransgaz i w rafinerii ropy w Mozyrze, w zamian za niższe ceny nośników energii. Przedstawiciele strony rosyjskiej twierdzą, że nie ma to większego sensu ekonomicznego, a Gazprom dodał, że Białoruś powinna najpierw zapłacić 200 mln dolarów długu za dostarczony gaz, zanim oba kraje będą kontynuować jakiekolwiek rozmowy o surowcach energetycznych.

Unia celna we dwójkę, a następnie we trójkę skomplikuje Rosji starania o przyjęcie jej do WTO. Procedura wymaga przyjęcia przez kandydata wszystkich norm handlu międzynarodowego obowiązujących w WTO. Kandydat musi ponadto uzyskać zgodę na przyjęcie od wszystkich członków tej organizacji. Rosja miała do tej pory trudności z przekonaniem największych partnerów handlowych, m.in. USA, do szczerości swych działań dostosowawczych. Dwaj pozostali członkowie unii celnej nic nie mówili dotąd o chęci zrobienia tego samego, będą więc kulami u nóg. A Białoruś ma dodatkowo „na pieńku” z Unią Europejską, więc nie dostanie od niej zgody.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama