Reklama
Rozwiń
Reklama

Turcja testuje cierpliwość NATO

Ankara blokuje tarczę antyrakietową, aby nie drażnić Teheranu

Publikacja: 23.10.2010 03:39

NATO prowadzi zakulisowe negocjacje z Turcją, które mają ją skłonić do poparcia wspólnego projektu obrony przeciwrakietowej. Decyzja w tej sprawie ma zapaść na listopadowym szczycie sojuszu w Lizbonie.

Turcja dała do zrozumienia, że może się nie zgodzić na budowę na swoim terenie bazy radarowej. Władze w Ankarze uzależniają zgodę od tego, czy w nowej koncepcji strategicznej znajdzie się sformułowanie, że tarcza jest budowana w obawie przed atakiem rakietowym ze strony Iranu. Turcja chce taki zapis zablokować.

– Żaden z naszych sąsiadów nie stanowi zagrożenia dla NATO – stwierdził niedawno szef MSZ Turcji Ahmet Davutoglu. Jak twierdzą tureckie media, USA próbują “szantażować” turecki rząd. W marcu Komisja Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów przyjęła rezolucję, w której Turcja została potępiona za ludobójstwo Ormian na początku XX wieku. Ankara wezwała wtedy na konsultacje swojego ambasadora z Waszyngtonu. Teraz Amerykanie mieli zagrozić, że rezolucja może być przyjęta przez cały Kongres. Waszyngton zaprzecza.[wyimek]Tureckie władze potrzebują więcej sojuszników, aby prowadzić globalną politykę[/wyimek]

– Turcja twardo negocjuje. Chce, aby tarcza chroniła całe jej terytorium, i nie zgadza się, aby jakikolwiek kraj został wymieniony z nazwy jako zagrożenie. Zdaniem naszych dyplomatów kompromis będzie, ale w ostatniej chwili. NATO się ugnie, bo przecież decyzja w sprawie tarczy musi zapaść jednogłośnie – mówi “Rz” Yavuz Baydar, komentator tureckiej gazety “Today’s Zaman”.

Turcja, którą rządzi Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) o islamskich korzeniach, ostatnio wyraźnie zaczęła zacieśniać więzi ze swoimi sąsiadami. Między innymi z Syrią i Iranem. Władze w Ankarze kilka miesięcy temu zaskoczyły zachodnich sojuszników wsparciem udzielonym Iranowi w sprawie jego programu atomowego.

Reklama
Reklama

Kiedy Rada Bezpieczeństwa ONZ była o krok od nałożenia sankcji na Iran, Turcja wspierana przez Brazylię zgłosiła kompromisową propozycję, która miała dać Teheranowi szansę na uniknięcie kary. Po odrzuceniu propozycji Turcja zagłosowała przeciwko sankcjom.

To nie pierwsze decyzje Turcji, które prowadzą do konfrontacji z sojusznikami. Ankara, która była do niedawna jednym z nielicznych muzułmańskich sojuszników Izraela, zerwała współpracę wojskową z tym krajem. Ostatnio przeprowadziła za to wspólne ćwiczenia lotnicze z Chinami.

– Nasz kraj chce prowadzić bardziej globalną politykę. Jak Wielka Brytania czy Francja. To nie jest kwestia wyboru: albo NATO, albo sąsiedzi. Chcemy mieć to i to – dodaje Baydar.

– Turcy pozostaną w NATO, ale będą ostrzej walczyć o swoje. Ankara i Teheran mają wspólny interes w niedopuszczeniu do powstania niepodległego Kurdystanu. Poza tym Turcja potrzebuje irańskiego gazu – mówi “Rz” Stephen Larabee, ekspert RAND Corporation w Waszyngtonie.

Na rosnącą asertywność Turków skarży się m.in. Grecja. Oba kraje toczą spór terytorialny o wysepkę na Morzu Egejskim. – Tureckie myśliwce niemal codziennie naruszają grecką przestrzeń powietrzną – powiedział szef greckiego MSZ Dimitras Drucas przed piątkową wizytą w Atenach premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

70-milionowa Turcja ma ogromne znaczenie dla NATO. To jeden z najsilniejszych członków sojuszu, który dysponuje drugą co do wielkości armią po USA. Oprócz tego ma strategiczne położenie i jest jedynym oprócz Albanii krajem muzułmańskim w NATO.

Reklama
Reklama

[i]Strona Ministerstwa Obrony Turcji,

[link=http://www.msb.gov.tr]www.msb.govtr[/link][/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama