– Za udział w demonstracji 19 grudnia sądy skazały około 600 osób. W większości na karę aresztu do 15 dni, a niektórych na karę grzywny – powiedział „Rz” Garri Pahaniajło z Białoruskiego Komitetu Helsińskiego.
Ci, którzy siedzą w aresztach na ul. Akreścina w Mińsku oraz w położonym 50 km na wschód od Mińska mieście Żodino, w każdej chwili mogą być też pociągnięci do odpowiedzialności karnej. – Do środy, czwartku władze zadecydują o przyszłości liderów opozycji podejrzanych o organizowanie „masowych zamieszek”. Jeśli zostaną oskarżeni, wówczas zapewne pozostaną w aresztach – dodaje Pahaniajło.
Trwają też przesłuchania niezależnych dziennikarzy, którzy byli obecni na demonstracjach.
[srodtytul]Posadzą wszystkich?[/srodtytul]
– Najwyraźniej władze chcą na długie lata wsadzić do więzienia liderów opozycji – mówi „Rz” Walery Karbalewicz, niezależny politolog.Jego zdaniem najważniejsze dla władz jest przywrócenie kontroli nad społeczeństwem. – Bardzo się obawiają, że tę kontrolę utraciły. Konieczne jest więc przywrócenie strachu, powrót do sytuacji sprzed kampanii wyborczej – uważa Karbalewicz.