Reklama

Bezsilność Europy

Odpowiedzią na podsłuch Merkel i Hollande’a ma być zaostrzenie ochrony danych osobowych w Unii. To jednak w ogóle nie ograniczy działań wywiadu USA.
Dla Niemców Angela Merkel to „die Handy-Kanzlerin”, bo stale rozmawia przez komórkę

Dla Niemców Angela Merkel to „die Handy-Kanzlerin”, bo stale rozmawia przez komórkę

Foto: AFP

W chwili, gdy przywódcy „28" zbierali się w czwartek wieczorem w budynku Rady UE w Brukseli, amerykański ambasador w Niemczech John B. Emerson tłumaczył się w budynku MSZ w Berlinie, dlaczego Stany Zjednoczone  kontrolują nawet rozmowy telefoniczne prowadzone z telefonu komórkowego przez panią kanclerz. Dzień wcześniej Merkel osobiście zadzwoniła w tej sprawie do Baracka Obamy. Oświadczyła, że takie postępowanie oznacza „drastyczne złamanie zaufania" między oboma sojusznikami i jest „całkowicie nie do zaakceptowania". Co prawda rzecznik Białego Domu Jay Carney zapewnił, że Amerykanie „nie podsłuchują i nie będą podsłuchiwać" Merkel. Nie chciał jednak powiedzieć, czy tak nie było w przeszłości.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama