Reklama

Nieoczekiwana zmiana miejsc

Pierwszy raz od dziesięcioleci Francja zastąpiła Wielką Brytanię w roli głównego sojusznika USA w Europie.
Francois Hollande’a i Baracka Obamę połączyły twarde interesy, a nie osobista sympatia

Francois Hollande’a i Baracka Obamę połączyły twarde interesy, a nie osobista sympatia

Foto: AFP

François Hollande jest przyjmowany w Waszyngtonie po królewsku. Najpierw kompania reprezentacyjna w pełnym składzie w bazie Andrew's, gdzie francuski przywódca wylądował w poniedziałek wieczorem. Potem przelot Air Force One do Monticello, prywatnej rezydencji trzeciego prezydenta Thomasa Jeffersona, frankofila, frankofona i ambasadora USA w Paryżu. I wreszcie bankiet dla kilkuset osób w Białym Domu.

Taką oprawą, zarezerwowaną dla wizyt państwowych, Barack Obama ostatni raz uhonorował brytyjskiego premiera Davida Camerona równo dwa lata temu, jeszcze za poprzedniej kadencji. A od czasu, gdy jest prezydentem, podobny zaszczyt spotkał jedynie sześciu przywódców świata.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama