Reklama

Janukowycz niczego nie żałuje. I się nie bał

Wiktor Janukowycz apeluje do wschodniej i południowej Ukrainy o bunt przeciw nowemu rządowi w Kijowie i przywrócenie mu władzy. Ale nawet Władimir Putin nie traktuje już go poważnie.
Janukowycz niczego nie żałuje. I się nie bał

Foto: AFP

Człowiek, który zaledwie dziesięć dni temu był najważniejszą figurą kraju, czuje się teraz tak zagrożony, że do Rostowa nad Donem, gdzie w czwartek zorganizował konferencję prasową, przyleciał z Moskwy pod osłoną myśliwców. Nowy ukraiński rząd wydawał za nim międzynarodowy list gończy i poprosił Rosję o ekstradycję. Putin przyjął co prawda uciekiniera: uznając go za prawowitego prezydenta, może wykorzystywać Janukowycza do dalszej destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Jednak rosyjski przywódca nie spotkał się do tej pory z byłym ukraińskim prezydentem, a zdaniem związanego z Kremlem portalu „Russia Today" odczuwa wręcz wobec niego pogardę za porażkę w przywracaniu porządku w Kijowie.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama