Człowiek, który zaledwie dziesięć dni temu był najważniejszą figurą kraju, czuje się teraz tak zagrożony, że do Rostowa nad Donem, gdzie w czwartek zorganizował konferencję prasową, przyleciał z Moskwy pod osłoną myśliwców. Nowy ukraiński rząd wydawał za nim międzynarodowy list gończy i poprosił Rosję o ekstradycję. Putin przyjął co prawda uciekiniera: uznając go za prawowitego prezydenta, może wykorzystywać Janukowycza do dalszej destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Jednak rosyjski przywódca nie spotkał się do tej pory z byłym ukraińskim prezydentem, a zdaniem związanego z Kremlem portalu „Russia Today" odczuwa wręcz wobec niego pogardę za porażkę w przywracaniu porządku w Kijowie.