Niewybuch został wywieziony na poligon drawski i tam będzie wysadzony.
Ewakuacja Polic rozpoczęła się w o godz. 6. Na miejscu pracowały wszystkie służby. Autobusy ewakuacyjne dowoziły mieszkańców do miejsc ewakuacji m. in. wyznaczonych szkół podstawowych.
Mieszkańcy korzystali z nich najchętniej w okolicy godz. 9.
Już ewakuowano miejscowy szpital. Część pacjentów przewieziono do lecznic w Szczecinie, a część zwolniono do domu.
Ewakuację nadzorowali policjanci wraz ze strażnikami miejskimi, którzy sprawdzali, czy przed podjęciem bomby w strefie zagrożenia wybuchem nie znajdowały się osoby, które nie były w stanie jej samodzielnie opuścić. Dla nich przygotowano specjalne pojazdy, które wywiozły je w bezpieczne miejsce.
O godz. 9 Police zostały zamknięte dla ruchu samochodowego i autobusowego. Ewakuacja Polic związana była ze znalezieniem niewybuchu z czasów II wojny światowej przy ul. Tanowskiej.
Odkopana podczas prac budowlanych bomba lotnicza waży około 250 kilogramów, a saperzy ocenili, że jej promień rażenia może wynosić nawet 1500 metrów.
Dlatego służby zarządziły ewakuację mieszkańców na czas podnoszenia niewybuchu i przygotowywania do transportu.
Objęła ona większą część Polic z wyłączeniem ulic: Piaskowej, Bursztynowej, 26 Kwietnia, 1 Maja, Okulickiego, Roweckiego, Kresowej i Korczaka oraz osiedli Mścięcino i Jasienica. W sumie swoje domy miało opuścić ok. 25 tys. osób.
Ok. południa konwój saperów z niebezpiecznym materiałem opuścił miasto i pojechał przez Dobrą, Kołbaskowo do autostrady A6 i dalej na poligon drawski, gdzie bomba miała zostać zdetonowana. Kolumna z niebezpiecznym materiałem przemieszczała się w asyście policji i żandarmerii wojskowej.
W tym roku również z powodu wojennych niewybuchów na plaży wielką ewakuację przeprowadzono także w Kołobrzegu.
W połowie sierpnia swoje mieszkania musieli opuścić mieszkańcy i turyści z osiedla Podczele. Ewakuacja objęła w sumie ok.2 tys. osób.