Reklama
Rozwiń
Reklama

Solidaryca w służbie narkopolaków

Słynna czcionka, dawny symbol "Solidarności", promuje kontrowersyjne akcje. Zdaniem autora – bezprawnie

Aktualizacja: 02.07.2009 05:04 Publikacja: 01.07.2009 21:35

Plakat promujący kandydatów „Solidarności” w kampanii przed wyborami 4 czerwca 1989 r.

Plakat promujący kandydatów „Solidarności” w kampanii przed wyborami 4 czerwca 1989 r.

Foto: FUNDACJA OŚRODKA KARTA/REPRODUKCJA ADAM JAGIELAK

Legendarna pochyła czcionka, którą zapisano słynne logo "Solidarności", wciąż jest chętnie wykorzystywana, ale zazwyczaj w innym kontekście, niż chce jej twórca Jerzy Janiszewski.

Charakterystyczne liternictwo wykorzystano m.in. w nowej akcji "Gazety Wyborczej" zatytułowanej "My, narkopolacy". Z kolei słowo "równość", ale z tęczową flagą zamiast biało-czerwonej, wypisało znanym krojem na okładce ostatniego numeru pismo środowisk homoseksualnych "Replika". Solidaryca pojawia się w reklamach, na pudełkach papierosów czy butelkach wódki.

– To przypadki nadużycia i żerowania na wartościach, które upamiętnia. Prowadzi to do dewaluacji tego symbolu – mówi "Rz" zdenerwowany Janiszewski mieszkający na stałe w Hiszpanii. – Nie przekazałem nikomu majątkowych praw autorskich. W przypadkach nieuzgodnionego ze mną użycia czcionki interweniuje mój prawnik.

Bartłomiej Witucki, pełnomocnik Janiszewskiego mówi, że ci, którzy wykorzystują solidarycę, rzadko pytają o zgodę.

– Było kilka próśb, ale zwykle używana jest bezprawnie – opowiada "Rz". – Ani ze strony "Wyborczej", ani pisma "Replika" nie było prośby o zgodę. Nie dostał jeszcze w tych sprawach dyspozycji artysty, ale jest gotów w każdej chwili do podjęcia kroków prawnych.

Reklama
Reklama

Mariusz Kuc, redaktor naczelny pisma "Replika", przyznaje, że nikt z jego redakcji z Janiszewskim ani jego prawnikiem się nie kontaktował. – Uznaliśmy, że naszą czcionką tylko nawiązujemy do idei związanej z "Solidarnością" – wyjaśnia. – Nie jest to użycie znaku "Solidarności", bo chociażby zamiast biało -czerwonej flagi umieściliśmy tęczową.

Kuc przyznaje że wywołanie skojarzenia było celowe. Tymczasem "Gazeta Wyborcza" wypiera się podobieństwa. "Żaden znak wykorzystany w logotypie akcji "My, narkopolacy" nie jest znakiem z logo "Solidarności". Oba logotypy mają też inny kolor" napisała do "Rz" rzecznik prasowa Agory Urszula Szwed-Strych. Ale na stronie internetowej akcji czytamy: "Dlaczego "Narkopolacy" i to "solidarycą"? Żeby 20 lat po odzyskaniu wolności dostrzec, że różne są formy zniewolenia".

– Akcji związanej z narkomanią nie trzeba promować poprzez napis wykonany tą czcionką – oburza się Janiszewski. – Tak samo słowo "równość", gdy jest używane przez środowiska homoseksualne, wcale nie musi się kojarzyć ze słynną czcionką. I moim zdaniem nic wspólnego z nią nie ma.

Janiszewski zgadza się natomiast chętnie na użycie solidarycy, gdy idzie o akcje propagujące dziedzictwo i idee "Solidarności". Zrobił tak, gdy 4 czerwca tego roku w 20. rocznicę wyborów z 1989 r. polskie gazety użyły słynnej czcionki w swoich winietach.

– Autorom brakuje inwencji, więc sięgają do symbol, by wykorzystać pozytywne skojarzenia, jakie niesie za sobą – mówi "Rz" Krzysztof Tyczkowski, grafik i wykładowca Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi. – Jeśli chce się użyć pisma ręcznego, trzeba zaprosić do współpracy dobrego grafika, a nie beznamiętnie kopiować czyjeś pomysły.

[ramka][b]Litery jak ludzie[/b]

Reklama
Reklama

W 1980 roku solidarycę zaprojektował Jerzy Janiszewski

– wówczas młody absolwent gdańskiej ASP. Wchodził na teren stoczni w czasie strajku i szukał sposobu na oddanie panującej tam atmosfery. Myślał o plakacie. Ostatecznie stworzył napis "solidarność", bo to słowo najczęściej padało z ust strajkujących. Ściśnięte literki miały przypominać trzymających się pod ręce ludzi. Dziś autor przyznaje, że nie spodziewał się, iż logo "S" i czcionka wyjdą poza mury stoczni. [/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Wielka awaria energetyczna na Pomorzu. Bez prądu mieszkańcy kilku powiatów
Społeczeństwo
MSZ odradza podróże do tego kraju. „Niebezpieczeństwo zawieszenia lotów”
Społeczeństwo
Śnieżyce i silny mróz. Synoptycy nie mają dobrych wiadomości dla Polaków
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama