Takie mogą być skutki czwartkowego orzeczenia Sądu Najwyższego. Stwierdził on, że firma ubezpieczeniowa ma wypłacać odszkodowania uwzglę- dniające pełne koszty nowych części użytych do napraw.

Obecnie ubezpieczyciele refundują tylko pewien procent ceny nowych części użytych do napraw pojazdu, stosownie do stopnia jego zużycia, a za resztę musi płacić właściciel.

Korzystne dla poszkodowanych zasady wypłaty odszkodowań przełożą się jednak zapewne na ceny polis OC.

– Za  wcześnie, by szacować podwyżki cen, już jednak można powiedzieć, że werdykt SN tylko teoretycznie działa na korzyść klientów, gdyż koszty ubezpieczyciele zwyczajnie przeniosą na ceny polis – wskazuje Jacek Lisowski z Katedry Ubezpieczeń Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Według szacunków rzecznika ubezpieczonych dzięki pokrywaniu tylko części wydatków za nowe podzespoły firmy ubezpieczeniowe oszczędzają rocznie od 600 mln zł do miliarda zł. Z kolei poszkodowani są zmuszeni do montowania w uszkodzonych wozach używanych części.

Andrzej Maciążek, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, mówi, że celem tzw. odpisów amortyzacyjnych jest urealnienie cen, aby uwzględniały stopień zużycia wymienianych części. Dzięki temu nie dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia się właściciela pojazdu.