O sprawie jako pierwsze informowało TVN24. Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Piotr Pytel stawił się do kontroli granicznej przed planowanym wylotem do Turcji. Podczas sprawdzania danych funkcjonariusze znaleźli w systemach wpis na jego temat, dotyczący zakazu opuszczania kraju. Jak przekazał PAP por. Szymon Mościcki, wpis pochodził z wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Po ujawnieniu wpisu funkcjonariusze wraz z Pytlem udali się na tzw. drugą linię kontroli, gdzie sprawdzili w dostępnych bazach, czy zakaz jest nadal obowiązujący. Okazało się, że nie został anulowany. - My jako Straż Graniczna, funkcjonariusze Straży Granicznej respektujemy prawo, a nie stanowimy tego prawa – powiedział w rozmowie z PAP rzecznik.
Czytaj więcej
Między wspieranym przez PiS kandydatem na prezydenta Karolem Nawrockim, a generałem Piotrem Pytlem – byłym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego –...
Gen. Piotr Pytel nie został zatrzymany, ale na wakacje nie mógł polecieć
W związku z wpisem o zakazie opuszczania kraju gen. Pytel nie przekroczył granicy i nie wyleciał z Polski. Po zakończeniu czynności opuścił pomieszczenia służbowe Straży Granicznej i udał się do ogólnodostępnej części terminala. – W żadnym momencie pan generał nie został zatrzymany – podkreślił rzecznik.
Mościcki ocenił, że bardziej prawdopodobne od błędu systemu jest to, że prokuratura nie odwołała zakazu. Zastrzegł jednak, że tę kwestię należy zweryfikować w prokuraturze. – Ten wpis jest stary i nie został odwołany, więc dla nas jest obowiązujący – wyjaśnił.
Zakaz opuszczania kraju wobec Pytla może mieć związek ze śledztwem dotyczącym byłych szefów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W kwietniu 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie przeciwko gen. Januszowi Noskowi, gen. Piotrowi Pytlowi oraz płk. Krzysztofowi Duszy.
Czytaj więcej
We wrześniu chcemy pokazać pakiet odpolitycznienia CBA – poinformował w piątek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. W ocenie mi...
Sprawa byłych szefów SKW. Śledztwo umorzono w 2024 r.
Śledztwo dotyczyło zarzutów przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w związku z podjęciem współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody premiera, wymaganej przez ustawę o SKW i SWW. Zarzuty postawiono im w 2016 r.
W postanowieniu z 22 kwietnia 2024 r. prokurator płk Janusz Ochocki z Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie wskazał na brak podstaw do dalszego prowadzenia sprawy. Śledztwo umorzono na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących m.in. braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu oraz braku znamion czynu zabronionego.
W grudniu 2017 r. Pytel został zatrzymany i przewieziony z Krakowa do Warszawy, gdzie w prokuraturze usłyszał zmienione zarzuty dotyczące kontaktów z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W październiku 2018 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał jego zatrzymanie w celu doprowadzenia do prokuratury za bezzasadne.
Czytaj więcej
W tej chwili mamy w Polsce bezpardonową wojnę między zwolennikami ulegania Unii i ulegania Ameryce. Żadna z tych opcji nie gwarantuje Polsce automa...
Historia sprawy współpracy SKW z rosyjskimi służbami sięgała 2010 r. Według pojawiających się wówczas informacji medialnych chodziło m.in. o umowę zawartą przez SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi w związku z wycofywaniem polskiego kontyngentu wojskowego z Afganistanu.
Waldemar Żurek: "Sytuacja, w której znalazł się dzisiaj gen. Piotr Pytel jest niedopuszczalna"
Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. „Sytuacja, w której znalazł się dzisiaj gen. Piotr Pytel jest niedopuszczalna. Gdy tylko dowiedziałem się o tym zdarzeniu podjąłem działania, w wyniku, których gen. Pytel może swobodnie korzystać z prawa do przemieszczania się.” – napisał na platformie X.
Jak dodał, decyzję z dnia 22 lutego 2018 r. o uchyleniu zakazu opuszczania kraju przez Piotra Pytla wydała neosędzia Beata Adamczyk-Łabuda - bliska współpracowniczka Piotra Schaba, między innymi delegowana przez niego do pracy w biurze głównego rzecznika dyscyplinarnego oraz jego zastępców P. Radzika i M. Lasoty.
„Nie przekazując Straży Granicznej natychmiast wykonalnego postanowienia nienależycie sprawowała nadzór nad jego wykonaniem. Co więcej, uniemożliwiła prokuraturze podjęcie ewentualnych natychmiastowych czynności, doręczając jej postawienie po 1 roku i 8 miesiącach od jego wydania” – napisał minister.