Jeszcze 15 lat temu w Indiach praktycznie nie było rynku na awokado. Dojrzałe owoce spadały z drzew i były zjadane przez psy, dlatego awokado zyskało mało zachęcającą nazwę „psiego owocu”. Nie sadzono go jako głównej uprawy, lecz wykorzystywano przede wszystkim jako drzewa dające cień na plantacjach kawy.

BBC pisze, że przełom nastąpił około 2011 r., kiedy gwiazda Bollywood Shilpa Shetty powiedziała, że używa awokado do pielęgnacji skóry. Ceny awokado podwoiły się niemal z dnia na dzień, a później nadal rosły. Plantatorzy dostrzegli ogromny potencjał w owocu od dawna popularnym w Europie oraz obu Amerykach.

Czytaj więcej

Armia Meksyku broni awokado. Saudowie podpisują tajemniczą umowę z Turcją i Pakistanem

Indyjscy rolnicy mają duże możliwości zwiększenia produkcji. Na rynku istnieje bowiem ogromna luka między popytem a podażą. Indie importują około 15 tys. ton awokado rocznie, podczas gdy krajowa produkcja wynosi zaledwie 8–9 tys. ton – powiedział BBC Manilal Palliyath, który zajmuje się promocją indyjskiej branży awokado.

Jego zdaniem jest to duża szansa dla rolników, zwłaszcza że tradycyjne uprawy coraz bardziej cierpią z powodu zmian klimatu. – Kawa i pieprz ucierpiały wskutek zmieniających się warunków klimatycznych, dlatego dywersyfikacja stała się dla rolników koniecznością – podkreśla.

Indie zwiększają produkcję awokado

Awokadem zainteresowały się także restauracje w Indiach. Wciąż jednak częściej wybierają owoce importowane, ponieważ zapewniają one większą powtarzalność pod względem smaku, konsystencji, wielkości i stopnia dojrzałości.

Co prawda coraz więcej plantatorów w Indiach zwraca uwagę na warunki uprawy, które mają ogromny wpływ na smak i konsystencję awokado, jednak dla odbiorców wciąż bezpieczniejszym wyborem są zagraniczne owoce, ponieważ ich jakość i smak są bardziej przewidywalne.

Czytaj więcej

Amerykanom może zabraknąć awokado. Nagle wstrzymano ich import

Dorównanie jakością i powtarzalnością owocom importowanym stało się celem części indyjskich przedsiębiorców. Harshit Godha jest założycielem Indo-Israel Avocado Nursery w Bhopalu, w środkowoindyjskim stanie Madhya Pradesh. Szkółkę założył w 2021 r., po miesiącu spędzonym w Izraelu, gdzie poznawał tamtejszą branżę awokado.

Od tego czasu biznes rozwija się dynamicznie. W ciągu ostatnich pięciu lat Godha dostarczył indyjskim rolnikom około 18 tys. sadzonek awokado. Wszystkie należą do międzynarodowych odmian, takich jak Hass i Pinkerton – informuje BBC.

Indie stawiają na nowe odmiany awokado

Wykorzystywanie popularnych zagranicznych odmian jest jednym ze sposobów modernizacji indyjskiej branży awokado. Innym jest ulepszanie drzew, które rosną w Indiach od pokoleń.

Czytaj więcej

Cena awokado bije rekordy. Guacamole może być daniem luksusowym

– Największy problem z indyjskimi drzewami awokado polega na tym, że praktycznie każde drzewo rosnące przy domu jest genetycznie inne – powiedział BBC dr Ganeshan Karunakaran, główny naukowiec w ICAR-Indian Institute of Horticultural Research (IIHR) w Bengaluru. – Dlatego indyjskie rynki są zalewane owocami o bardzo różnej jakości. Jeśli chcemy stworzyć stabilny rynek komercyjny, potrzebujemy standaryzowanych odmian – podkreśla.

Od 25 lat Karunakaran pracuje nad programem hodowlanym, w ramach którego opracowano dwie odmiany na bazie lokalnych drzew.