Strażacy zauważyli stary samochód 3 sierpnia przy pochylni przeznaczonej do wodowania łodzi – donosi niemiecki portal WDR. O znalezisku powiadomili policję. Według funkcjonariuszy policji wodnej z Duisburga pojazd może pochodzić z lat 70. lub 80. Wrak został wydobyty z rzeki 18 sierpnia. Wówczas w jego wnętrzu oraz w pobliżu znaleziono fragmenty kości, a na miejsce wezwano policję kryminalną i techników kryminalistyki.
Czytaj więcej
Paszport jest niezbędnym dokumentem podczas wielu zagranicznych podróży. Istnieje jednak niezwykle wąskie grono osób, których ta zasada nie dotyczy...
Sprawę badają specjaliści medycyny sądowej
Policja w Bonn przekazała, że dotychczas nie udało się powiązać samochodu z żadną prowadzoną sprawą dotyczącą osoby zaginionej. Z powodu silnej korozji i złego stanu samochodu trudno też ustalić jego historię. Śledczy nie znaleźli informacji, które pozwoliłyby wskazać ostatniego właściciela Fiata. Nie wiadomo również, jak długo kości znajdowały się w rzece. Według służb mogły leżeć tam nawet od kilkudziesięciu lat.
Na ten moment śledczy nie mają pewności, czy sprawa ma związek z przestępstwem. Fragmenty kości trafiły do zakładu medycyny sądowej w Kolonii. Badania mają pomóc ustalić, do kogo należały szczątki oraz w jakich okolicznościach znalazły się w Renie.
Co ciekawe, 12 sierpnia podczas pomiarów głębokości wody na 710 kilometrze Renu odkryto kolejny pojazd. Była to Toyota Yaris, która, jak się okazało, została skradziona w czerwcu 2014 r. – 12 lat temu.