W Sejmie doszło do burzliwej debaty wokół głosowania w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Regulacja ma wprowadzić nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad polskim rynkiem kryptowalut, przyznając organom państwowym instrumenty do kontrolowania przepływów kapitałowych. Tłem do dyskusji stało się wielowątkowe śledztwo dotyczące giełdy Zondacrypto, dawniej działającej pod nazwą BitBay. Sprawa obejmuje m.in. kwestie oszustw finansowych na wielką skalę, niewyjaśnione zniknięcie jej założyciela Sylwestra Suszka oraz próbę wywierania wpływu na decyzje polityczne.
Afera Zondacrypto w Sejmie. Donald Tusk ujawnia zeznania
Przed przystąpieniem do głosowania na podium sejmowym wystąpił premier Donald Tusk. W swoim przemówieniu szef rządu bezpośrednio skrytykował postawę ugrupowań opozycyjnych, które sprzeciwiają się uchwaleniu nowych przepisów nadzorczych.
- Wszystko wskazuje na to, że trzymają was za gardło bardzo źli ludzie – powiedział Donald Tusk, zwracając się do posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Premier ocenił, że stanowisko opozycji wobec nowelizacji ma charakter krytyczny dla ich przyszłości politycznej. - Po tym, co do tej pory już wiemy, czego dowiadujemy się w trakcie śledztwa, nie mam żadnych wątpliwości, że głosowanie przeciwko tej ustawie jest samobójstwem politycznym – oświadczył szef rządu
Premier poinformował, że dysponuje dwoma cytatami z protokołu przekazanego przez prokuratora generalnego, stanowiącymi zeznania głównego świadka w tej sprawie. Czytając fragmenty dokumentu, szef rządu opisał relację pośrednika uczestniczącego w rozmowach z ówczesnym kierownictwem Ministerstwa Sprawiedliwości.
W cytowanym przez premiera fragmencie zeznań świadek twierdził, że „Zbyszek zapoznał się z aktami”. Z relacji świadka wynikało, że były minister sprawiedliwości zadeklarował interwencję oraz zapewnił, że po ewentualnym powrocie do władzy w resorcie „ukręci łeb wszystkim tym sprawom”.
Czytaj więcej
Estoński sąd ogłosił upadłość operatora giełdy kryptowalutowej Zondacrypto. Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24, zobowiązania spółki się...
W trakcie wystąpienia Donald Tusk zacytował fragmenty zeznań dotyczące obietnicy ułaskawienia w zamian za wsparcie finansowe m.in. kongresów w USA czy reklam. Z protokołu wynika, że obietnicę tę miał złożyć polityk określany jako „pan X”, wskazując na scenariusz, w którym prezydentem zostanie Karol Nawrocki. Premier zaznaczył, że ujawnione informacje to jedynie drobny fragment zebranego materiału dowodowego, i skierował do polityków opozycji ostrzeżenie:
„Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 miliony złotych. Wypłaciłem 500 tysięcy złotych ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe. Ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby” – zeznała jedna z osób cytowana przez szefa rządu.
- Żaden przyzwoity człowiek, żaden polityk, ostrzegam was, nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom – oświadczył szef rządu, dodając, że żaden polityk prawicy nie powinien wykorzystywać autorytetu prezydenta do składania takich obietnic. Tusk podkreślił, że nadchodzące głosowania pokażą postawę poszczególnych parlamentarzystów w tej sprawie.