– Kiedy dowiadujesz się, że dostaniesz nagrodę za całokształt osiągnięć, to najpierw myślisz: „Ależ to niesamowity zaszczyt”, a zaraz potem: „Czy oni wiedzą coś, czego ja nie wiem?” – zaczął swoje podziękowanie za Złotego Lwa Clooney.
Niestroniący od polityki superinteligentny gwiazdor z ciętym poczuciem humoru, wreszcie mężczyzna, który po latach romansów, po pięćdziesiątce, ożenił się z piękną prawniczką, z którą ma dziś dwoje dzieci – dziewięcioletnie bliźniaki Ellę i Alexandra – przyjechał do Wenecji z żoną Amal. W Wenecji zdjęcia George'a i Amal Clooneyów z wodnej taksówki zalały gazety i Internet. Na prowadzącym do Pałacu Festiwalowego czerwonym dywanie, aktor zachwycił swobodą i uśmiechem zarówno tłumy wielbicieli, jak i fotoreporterów.
George Clooney: Moja kariera to seria szczęśliwych przypadków
Chłopak z Ohio, syn telewizyjnego prezentera, zaczynał karierę aktorską w telewizyjnych serialach, gdzie największą sławę przyniósł mu serial „Ostry dyżur”. Może długo jeszcze chodziłby po szpitalnych korytarzach jako doktor Ross, gdyby Roberto Rodriguez nie zaproponował mu w 1996 r. roli w filmie „Od zmierzchu do świtu”. Dziś Clooney ma na koncie blisko 50 ról filmowych, zagrał w siedmiu filmach Stevena Soderbergha, w czterech braci Coen, poważne role stworzył m.in. u Alexandra Payne’a, Tony’ego Gilroya, Alfonso Cuarona.
Sam Clooney wyreżyserował osiem filmów, m.in. „Niebezpieczny umysł”, „Good Bye and Good Night”, „Suburbicon”, „Idy marcowe”. Ma osiem nominacji oscarowych i jest jednym z trzech twórców, którzy dostali je aż w sześciu kategoriach: za rolę pierwszoplanową i drugoplanową, za scenariusz oryginalny i adaptowany, za reżyserię i jako producent. Statuetki odebrał za drugoplanową rolę w „Syrianie” i za współprodukcję „Operacji Argo”.
– George jest człowiekiem, który żyje dla prawdy – powiedziała w wygłoszonej w Wenecji laudacji przyjaciółka Clooneya Laura Dern – Opowiada historie, które nas bawią, poruszają, sprawiają, że stajemy się lepszymi ludźmi, że tęsknimy za dobrocią. Historie, które mają na celu ochronę naszych wolności (…). A jednocześnie George jest najlepszym przyjacielem i najzabawniejszą osobą, jaką można kiedykolwiek spotkać. I do tego przystojnym mężczyzną, którego dwukrotnie wybrano Najseksowniejszym Mężczyzną Świata – dodała.
– Kiedy ma się 20 lat, to człowiek wierzy, że szczęście nie opuści go nigdy. Ale ja stanąłem mocno na nogach po trzydziestce. Zdążyłem poznać smak porażek i to mi dzisiaj pomaga – powiedział z kolei Clooney, nazywając swoją karierę „serią szczęśliwych przypadków”.
W Sali Grande weneckiego Pałacu Festiwalowego aktor stwierdził, że festiwale filmowe są również po to, by przypominać światu, iż nie jesteśmy „tak różni, jak nam się ciągle mówi”.
– Na wenecki festiwal przyjeżdżają ludzie z krajów, które nie zgadzają się co do polityki, religii, obyczaju, ale tutaj widzimy, że wszyscy jesteśmy razem. Nikt nie śmieje się w innym języku. Nikt nie płacze w innym języku. Rodzice martwią się tak samo. Dzieci marzą o tym samym. Miłość wygląda niezwykle podobnie. (…) Pierwszymi ludźmi, których autorytarni przywódcy usiłują uciszyć, są nie politycy, lecz dziennikarze zadający trudne pytania i artyści odmawiający prostych odpowiedzi: filmowcy, pisarze, aktorzy, muzycy, którzy twierdzą, że ktoś, kogo nigdy nie spotkałeś, może zasługiwać na twoją empatię – powiedział na scenie Clooney.
– Filmy nie powstrzymają wojen, nie obniżą inflacji, nie naprawią politycznych wyborów. Ale robią coś niezwykłego. Przypominają nam, że nieznajomy nie jest obcy i że może być bohaterem w czyjejś historii. A jeśli nadal będziemy mogli siedzieć razem w ciemności i przyglądać się z bliska ludziom, których nigdy nie spotkaliśmy, to myślę, że będzie dobrze – dodał.
George Clooney o AI: Chciałbym uniknąć zagrania w reklamie tamponów 20 lat po śmierci
Wcześniej, podczas konferencji prasowej aktor mówił też o sztucznej inteligencji: – AI będzie odgrywać poważną rolę w naszej branży; zrani nas na wiele sposobów. Jeśli jesteś specjalistą od efektów wizualnych, będziesz miał problem z pracą, ponieważ spora liczba zadań zostanie ci przez AI zabrana.
Zaś spytany, czy sam boi się sztucznej inteligencji, aktor zażartował: – Chciałbym uniknąć zagrania w reklamie tamponów 20 lat po mojej śmierci.
Czytaj więcej
Fascynujący „Ink” Danny’ego Boyle'a to wspaniały początek tegorocznego festiwalu w Wenecji. To energetyczna, brawurowa opowieść o sukcesie angielsk...
Przestrzegał też przed deepfake’ami. – One są problemem. Widziałem już nieprawdziwe filmy o mnie. Robiłem w nich i mówiłem rzeczy, których nigdy nie robiłem i nie mówiłem w rzeczywistości. A co się stanie, gdy jakiś rząd zobaczy wideo (Władimira) Putina mówiącego: „Przeprowadziłem pierwszy atak nuklearny”? – spytał aktor i dodał, że kilka dni wcześniej spotkał się ze znanym specjalistą z sektora sztucznej inteligencji, który powiedział, że dziś najtrudniejsza staje się umiejętność odróżniania prawdy od fałszu.
Poważną atmosferę, jaka towarzyszyła wręczaniu Clooneyowi Złotego Lwa, przerwał tylko jego przyjaciel Brad Pitt wpisem: „George starzeje się z wdziękiem jak stary Budda. Może robić, występować, osiągać, konkurować we wszystkim. Lepiej niż ktokolwiek z nas. Ale proszę, trzymajcie go z dala od parkietu. Kochamy George'a Clooneya, bo jest łotrzykiem, dowcipnisiem, altruistą, aktorem, sportowcem, jedynym facetem, którego chcesz mieć obok siebie w kryzysie. Jest świetnym ojcem, mężem, obywatelem świata, obrońcą sprawiedliwości. Ale naprawdę kiepskim tancerzem”.