Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego początek roku szkolnego zbiega się z czasem wyboru polisy ubezpieczeniowej dla dzieci.
- Czy szkolne NNW jest obowiązkowe.
- Dlaczego nie warto rezygnować z wykupienia polisy ubezpieczeniowej dla dziecka.
- Na co zwrócić uwagę przy wyborze szkolnej polisy NNW.
1 września do szkół poszło po raz pierwszy lub wróciło po wakacjach blisko 5 mln uczniów. Ich rodzice i opiekunowie mierzą się teraz nie tylko z zakupami książek, zeszytów czy przyborów szkolnych, ale także ubezpieczeń. Chodzi o szkolne polisy NNW.
Ubezpieczenie szkolne NNW. Co daje dziecku?
Z danych za rok szkolny 2023/2024 (późniejszych oficjalnie nie ogłoszono) wynika, że w całej Polsce doszło wtedy do 25 012 wypadków z udziałem uczniów. Po przeliczeniu na 188 dni nauki daje to średnio 133 zdarzenia dziennie. Z raportu firmy ubezpieczeniowej Compensa wynika, że wrzesień to moment, w którym po wakacyjnej przerwie zaczyna rosnąć liczba zgłaszanych szkód z ubezpieczenia szkolnego – aż o 79 proc. w porównaniu z miesiącami wakacyjnymi.
– Początek roku szkolnego to moment, w którym najsilniej widać efekt powrotu do szkolnej rutyny. Z dnia na dzień dzieci wracają do intensywnego trybu dnia: szkoły, zajęć sportowych, dojazdów i większej samodzielności, co naturalnie przekłada się na liczbę nieszczęśliwych zdarzeń. To bardzo dobry moment, by rodzice nie tylko skompletowali wyprawkę szkolną, ale też zadbali o odpowiednią ochronę ubezpieczeniową dla swojego dziecka – przekonuje Anna Bałuka, ekspert ds. ubezpieczeń szkolnych w Compensie.
Czytaj więcej
Rozpoczął się rok szkolny, rodzice stoją więc przed wyborem ubezpieczeń szkolnych dla swoich pociech. Ceny nie poszły w górę lub wzrosły nieznacznie.
Także PZU, czyli największy polski ubezpieczyciel, zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem aktywności dzieci rośnie ryzyko urazów i nieszczęśliwych wypadków. Dzieci stanowią ponad 19 proc. pacjentów szpitalnych oddziałów ratunkowych. – Nieprzewidziane zdarzenia mogą wydarzyć się zarówno podczas lekcji, jak i w czasie wolnym, dlatego coraz więcej rodziców szuka rozwiązań, które zapewnią dziecku wsparcie. I nie chodzi tylko o wsparcie finansowe, ale też organizację m.in. pomocy medycznej po nieszczęśliwym wypadku – mówi Małgorzata Skibińska, dyrektor zarządzająca ds. Rozwoju i Utrzymania Produktów oraz Underwritingu w PZU.
– Dziś nie wystarczy już tylko kask rowerowy czy ochraniacze na treningu, aby zadbać o bezpieczeństwo dzieci. Najmłodsi funkcjonują jednocześnie w świecie aktywności związanych np. ze szkołą, sportowymi zajęciami pozalekcyjnymi, ale także dużo czasu spędzają online. To sprawia, że bezpieczeństwo dzieci nabiera dziś znacznie szerszego wymiaru, nie dotyczy już wyłącznie ochrony na wypadek urazu, ale także dobrostanu psychicznego – zauważają eksperci PKO Ubezpieczenia.
Czy ubezpieczenie szkolne NNW jest obowiązkowe?
Z pomocą w takich sytuacjach przychodzą szkolne polisy NNW. To jedne z najbardziej popularnych i masowych ubezpieczeń w Polsce. Także dlatego, że rodzice wśród wielu informacji przekazywanych przez szkoły na początku roku dostają również taką o „konieczności opłacenia składki za ubezpieczenie”. Traktują to więc jako rodzaj obowiązku.
„Na ubezpieczeniu dziecka nie warto czynić pozornych oszczędności, a już na pewno nie powinno się z niego rezygnować. To wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych w skali roku, a może zapewnić wsparcie finansowe w razie wypadku dziecka. Tym bardziej że ubezpieczenie szkolne działa przez cały rok, także podczas wakacji i obejmuje wypadki poza szkołą. Jego wykupienie w szkole nie jest jednak obowiązkowe” – czytamy na stronie biura Rzecznika Finansowego.
Czytaj więcej
Ubezpieczyciele podsumowali pierwsze półrocze. Składka, odszkodowania i zysk poszły w górę. Problemem rynku pozostaje jednak komunikacyjne OC, któr...
Z badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Europa Ubezpieczenia i multiagencji CUK Ubezpieczenia wynika, że ponad 84 proc. rodziców zapewnia dzieciom ochronę NNW. Tylko 5,3 proc. badanych nie posiada takiej ochrony i nie planuje jej zakupu, a 10,3 proc. rozważa wykupienie polisy. Rodzice częściej wybierają indywidualne ubezpieczenia niż rozwiązania oferowane przez placówki edukacyjne. Łącznie 51,9 proc. respondentów deklaruje posiadanie indywidualnej polisy NNW dla dziecka, podczas gdy z ubezpieczeń organizowanych przez szkoły, przedszkola lub żłobki korzysta 32,5 proc. badanych.
– NNW stało się standardowym elementem przygotowywania szkolnej wyprawki. Coraz większa grupa rodziców nie ogranicza się jednak do szkolnych polis i samodzielnie poszukuje rozwiązań dopasowanych do potrzeb swojej rodziny. To sygnał rosnącej świadomości ubezpieczeniowej oraz większej uwagi poświęcanej zakresowi ochrony i realnym świadczeniom, jakie może zapewnić polisa – uważa Piotr Kunce, senior relationship manager w Europa Ubezpieczenia.
Czytaj więcej
Coraz mniej rodziców i opiekunów deklaruje, że ich dziecko objęte jest ochroną ubezpieczenia NNW szkolnego.
Rodzice oczekują, że ubezpieczenie dziecka będzie przede wszystkim chronić przed skutkami najczęstszych i najbardziej dotkliwych zdarzeń zdrowotnych oraz wypadków. Za najważniejsze zdarzenia wymagające ochrony uznali złamanie lub inny uraz (55,6 proc.), poważne zachorowanie (53,6 proc.), wypadek podczas wycieczki szkolnej (51,6 proc.) oraz wypadek komunikacyjny (51,1 proc.). – Rodzice szukają przede wszystkim praktycznej ochrony, która pomoże ograniczyć skutki zdarzeń najbardziej prawdopodobnych i najbardziej dotkliwych finansowo. Dlatego tak dużą wagę przywiązują do świadczeń związanych z leczeniem, rehabilitacją, hospitalizacją czy trwałymi następstwami wypadków. I to właśnie zakres ochrony, a nie tylko wysokość składki, powinien decydować o wyborze konkretnego rozwiązania – uważa Kinga Piotrowska, ekspert multiagencji CUK Ubezpieczenia.
Jak wybrać ubezpieczenie szkolne NNW dla dziecka
Polisy szkolne ma w swojej ofercie większość największych ubezpieczycieli obecnych na naszym rynku. Różnią się one m.in. zakresem, czyli katalogiem zdarzeń, które obejmują, sumą ubezpieczenia, no i cenami. Te są jednak zbliżone i zaczynają się zwykle od kilkudziesięciu złotych za rok. Rosną wraz ze wzrostem sumy ubezpieczenia. Za polisę można często zapłacić nie tylko jednorazowo, lecz w kilku ratach. Niektórzy ubezpieczyciele stosują zniżkę dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny.
Eksperci biura Rzecznika Finansowego zwracają uwagę, że każdy rodzic ma prawo zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia umowy, za którą ma opłacić składkę. Ubezpieczyciele dostarczają też uproszczone schematy z wariantami. Zdaniem biura rzecznika warto je przeanalizować i wybrać odpowiedni do swoich potrzeb. Trzeba wiedzieć, że ubezpieczenie szkolne to nie tylko ochrona przy wypadkach. Może ono także obejmować zachorowania, pogryzienia przez zwierzęta lub owady, jak i dodatkowy pakiet usług assistance. Pakiety takie zawierają np. pomoc korepetytora po przerwie w nauce spowodowanej wypadkiem lub chorobą czy pomoc w przypadku hejtu w internecie.
„Jeśli oferta proponowana przez szkołę nie będzie nam odpowiadała, można rozważyć indywidualny zakup polisy. Dobrze jest wtedy zwrócić się do agenta ubezpieczeniowego, który powinien zbadać potrzeby klienta i wskazać odpowiedni produkt. Polisę można kupić także przez internet” – wskazuje biuro Rzecznika Finansowego.
Eksperci ubezpieczeniowi podpowiadają, że warto zwrócić uwagę także, czy polisa szkolna zawiera ochronę w świecie cyfrowym. Dzięki takim rozwiązaniom, dostępnym w coraz większej liczbie produktów, dzieci i młodzież mogą liczyć na profesjonalne wsparcie psychologa, informatyka i prawnika w sytuacjach związanych na przykład z hejtem internetowym. Ważna jest także suma ubezpieczenia. Wielu rodziców uważa, że jeśli wynosi ona np. 30 tys. zł, to taka będzie wypłata w razie każdego wypadku. Tymczasem to kwota, którą towarzystwo wypłaci np. w razie śmierci lub 100-proc. uszczerbku na zdrowiu dziecka. W przypadku większości urazów wypłaty wyniosą 1-5 proc. sumy ubezpieczenia.