Sejm wybrał w piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Berek do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu; jego kandydaturę zgłosili posłowie KO.
Radosław Sikorski: Mogę zaświadczyć, że Maciej Berek jest specjalistą najwyższej klasy
Podczas konferencji prasowej w Warszawie Sikorski był pytany o zarzuty o polityczne zaangażowanie stawiane Berkowi przez opozycję oraz o to, jaka będzie sytuacja w TK, jeśli prezydent Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania od Berka.
Sikorski ocenił, że prezydent „paraliżuje Trybunał Konstytucyjny”. Dodał, że prezydent „wyobraża sobie swoją rolę jako walkę z rządem i blokowanie instytucji”. – Najwyższą formą patriotyzmu polskiego prezydenta jest walka z polskim rządem, który ma taką samą legitymację demokratyczną, jak pan prezydent – stwierdził wicepremier.
Czytaj więcej
Kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego to krok za daleko - ocenił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Wyraził również wą...
Podkreślił, że w Trybunale nie powinni zasiadać funkcjonariusze partyjni, tylko osoby znające się na prawie. – Maciej Berek zawsze był urzędnikiem państwowym bardziej niż politykiem. Nigdy nie był członkiem żadnej partii, a – wielokrotnie z nim współpracując – mogę zaświadczyć, że jest specjalistą najwyższej klasy, państwowcem, człowiekiem, który zawsze miał przed oczami interes Polski, a nie tylko jakiegoś ugrupowania, więc uważam, że Maciej Berek byłby świetnym sędzią Trybunału Konstytucyjnego – powiedział szef MSZ.
Maciej Berek był członkiem rządu od 2023 r.
Maciej Berek od grudnia 2023 roku – wraz z powołaniem obecnego gabinetu – pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W marcu 2025 roku stanął zaś na czele powołanego w kancelarii premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. Od tego czasu patronował przygotowywanym przez rząd projektom deregulacyjnym. W lipcu 2025 roku , przy okazji rekonstrukcji rządu, został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.
W połowie sierpnia premier Donald Tusk ogłosił, że wyraził warunkową zgodę na odejście Berka z Rady Ministrów i jego kandydowanie na sędziego TK. Podkreślał przy tym, że Berek nie jest ani partyjnym, ani jego osobistym kandydatem na sędziego Trybunału. Wskazał, że sam udzielił tylko zgody na wycofanie Berka z rządu.