Reklama

Irena Lasota: Rosjanie już nie mówią Putinowi „tak”, jeszcze nie mówią „nie”

Wydaje się, że Rosjanie – w większej niż kiedykolwiek mierze – przestali popierać Putina.
Billboard sklepu internetowego Wildberries oraz ekran reklamowy zachęcający do służby wojskowej w ro

Billboard sklepu internetowego Wildberries oraz ekran reklamowy zachęcający do służby wojskowej w rosyjskich jednostkach dronowych. Moskwa, lipiec br.

Foto: REUTERS/Anastasia Barashkova/File Photo

Zwielu znaków, źródeł, a nawet badań opinii publicznej widać, że mieszkańcy – bo obywatelami ich nie można nazwać – Rosji już nie mówią „tak”, ale jeszcze nie zaczęli mówić „nie”. Mowa tu o etnicznych Rosjanach lub za takich się uważających, bo nieetniczni Rosjanie, nawet gdy milczą, mruczą pod nosem często w swoich językach „nie” Moskwie, która zabiera ich dzieci na wojnę.

W Polsce, gdzie tyle pisze się i mówi o Ukrainie, gdzie byle internauta wie doskonale, co myśli „Ukrainiec” (bo oni wszyscy myślą i mówią to samo) – tak mało można przeczytać czy usłyszeć o tym, co dzieje się w Federacji Rosyjskiej. A to naprawdę nie wymaga dużego wysiłku ani zdolności wywiadowczych, żeby wiedzieć, co się tam dzieje. Wystarczyłoby, żeby redakcje posadziły jednego człowieka na jeden dzień w tygodniu, żeby przejrzał informacje po rosyjsku, angielsku czy najlepiej po estońsku, żeby móc napisać, co dzieje się w Rosji. Pisałam dwa lata temu o masowym zamykaniu szpitali, urzędów pocztowych czy szkół z powodu braku pieniędzy, braku komunikacji i braku pracowników. Teraz masowo zamykane są restauracje i bary z powodu braku klientów. Dramatyczne dane dotyczą przede wszystkim Moskwy i Petersburga, a jak wiadomo, już kilkadziesiąt kilometrów dalej jest oczywiście dużo gorzej. Z zaopatrzeniem jest tak źle, że pojawiły się informacje o tym, że nastąpił masowy powrót punktów taniego karmienia, stołówek – zwanych „stołowaja” – których zanik kojarzył się ludziom z rozpadem ZSRR, czyli z początkiem lepszego życia, w którym były McDonald'sy i francuskie sery.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama